ďťż

Witam

Jak każdy mam rozgrzebane aktualnie kilka modeli, ( z czego jeden w relacji ) obiecałem sobie nic więcej nie zaczynać a tymczasem przypadeczkiem dorwałem w sklepie cos takiego i jako że mam sentyment do tej klasy ( miałem kiedyś przyjemność zwiedzania philippine sea) model wskoczył na pierwsze miejsce na liście w stoczni . To mój pierwszy hobby boss ( w zasadzie nielicząc modeli mirage pierwszys plastikowy stateczek) , nie wiem czy taka ilość szczegółów i jakoś wykonania to u nich norma ale mnie pozytywnie zaskoczyło wręcz zachwyciło 

O samym modelu króciutko : sporo szczegółów, praktycznie zero nadlewek mankamentem jest brak śmigłowca na pokładzie startowym ?! na burcie są nie wielkie jamy , ale bez tragedii
Zasadniczo jak na taką skale to kurdupel jest super ( to nie revell i jego 1:1200)

Mały inbox :









Kalkomania daje możliwość wykonania USS Ticonderogaa szkoda bo można było sie pokusić o inne okręty tej klasy



i narazie na sucho złożony :







i na koniec porównanie z modelem 1:400 mirage... nie patrzcie na to jak sklejony bo to złomek z dawnych lat, ale na porównanie szczegółów ...



Model w standardzie to jeden wieczór, ale standardzie przy takim drobiazgu… nie , plan jest taki :
Jak się uda to zrobić od podstaw maszty
Wyskrobać z czegoś coś na kształt śmigłowca
Zrobić jakąś mini dioramę, może dwa holowniki ?? 

Już nie nudzę, trochę podłubie

Pozdrawiam
Jacek


Witam

Malutka aktualizacja ( mam mało czasu na sklejanie więc sobie robię małe kroczki, mam nadzieje że to nikomu nieprzeszkadza ):

Maszty test pierwszy : Maszt przerysowany z modelu HMV w skali 1:250 (grubuść 1- 2 piksele;P ) wydrukowany na zwykłej kartce i wzmocniony cyjanoakrylem ( sposób podpatrzony u pewnego szalonego chomika )







Widzę że ten sposób ma szanse, spróbuje jeszcze raz na poważnie, Jeśli się uda to antena radaru zostanie wykonana w ten sam sposób

i szybki test dorobienia śmigłowca...


I tu na pewno pójdę w tym kierunku, tylko muszę go pogrubić wikolem i pomalować

Pozdrawiam
Jacek
Witam!
Faktycznie jak na taką małą skalę to ma całkiem sporo detali.
Co do pogrubiania śmigłowca wikolem to możesz dodać talku i zrobić z tego masę (szpachlówkę). Konsystencja najlepsza taka nie za rzadka, ani nie za gęsta. Po wyschnięciu jest twarda i daje się bez problemów szlifować i możesz z niej zrobić całkiem zgrabny kadłub.

Pozdrawiam.
Kurcze niesamowicie zrobiony ten model jak na takie maleństwo! Działaj działaj, jestem bardzo ciekaw efektu!
Pozdrawiam!



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  USS Ticonderoga CG-47 1:1250 HobbyBoss
singulair.serwis