ďťż

Długo się zastanawiałem nad założeniem tego temu ponieważ jestem nieśmiały i nikt mnie nie kocha oraz dlatego, że nie wiedziałem czy ten dział jest odpowiedni dla tej kapeli.

Epica czyli Pani Simone Simons <3 i goście z gitarami. Grają metal symfoniczny i chyba całkiem nieźle im to wychodzi. Ja kapelę lubię i szanuję głównie za wpadające w ucho melodie i charakterystyczny głos Pani z mikrofonem. Niedawno naszło mnie żeby odświeżyć sobie ich działalność i nie żaluję. Dla mniej wymagających uszu w sam raz.

Dorobek płytowy:
- 2003 - The Phantom Agony
- 2005 - Consign to Oblivion
- 2005 - The Score - An Epic Journey
- 2007 - The Divine Conspiracy
- 2009 - Design Your Universe

Mi osobiście najbardziej do gustu przypadłu 2 skrajne albumy. Warto również wspomnieć o The Classical Conspiracy - dwupłytowym nagraniu koncertowym, które moim skromnym zdaniem jest naprawdę ciekawie zaaranżowane. To chyba tyle : )



Ich największy/jedyny atut?
Wszyscy wiemy że Kapitan gardzi wyjącymi gotyczkami

Nooo uroda tej pani jest zdecydowanie nadzwyczajna. Moim zdaniem oczywiście. Wokalnie również chyba stoi wysoko. Chyba.



Wszyscy wiemy że Kapitan gardzi wyjącymi gotyczkami

Przeciwnie, Kapitan bardzo lubi gotyczki, takie jak Elizabeth Fraser, Lisa Gerrard, Jarboe czy nawet Siouxsie Sioux. Natomiast rubikowania, które prezentują zespoły takie jak ten nie uważam za gothic, bo w ogóle nie mam wrażenia, żeby muzycy tych wszystkich kapel symfoniczno-metalowych zagłębili się choć trochę w gatunek zwany rockiem gotyckim. Trudno grać metal gotycki jeśli nie słyszało się Bauhaus i Clan of Xymox...
A nie mógłbyś spojrzeć np na Epicę przez pryzmat Epici a nie przez pryzmat kapel gotyckich?

Sam sobie odpowiem. Nie bo Epica to zbyt niska forma sztuki żeby się nad nią rozwodzić : D
Nie chodzi o niskość i wysokość, ale to to, że ta muzyka straszliwie mi się nie podoba. Gdyby nie nazywano jej (niesłusznie!) gotykiem też by mi się nie podobała
No tak. Oczywiście może Ci się nie podobać : ) Ale o urodzie Simone raczej złego słowa powiedzieć się nie da : >
mówiąc szczerze znam lepsze sposoby oglądania "cycków" niż oglądanie wideklipów podrzędnych kapelek.

Ja kapelę lubię i szanuję głównie za wpadające w ucho melodie i charakterystyczny głos Pani z mikrofonem

Hehe, to samo można powiedzieć o Ewie Farnie.

Nie bo Epica to zbyt niska forma sztuki żeby się nad nią rozwodzić : D
To nie tylko niska forma, tylko przede wszystkim mordowanie form znacznie bardziej zacnych.
Naprawdę jest taki gatunek jak kantata albo pieśń. Kompozytorów do wyboru do koloru - od Bacha przez Schuberta po Bartóka. Tam panie też ładnie śpiewają, podobnym głosem, tylko nie ma tam tego pseudo-metalowego rzępolenia, melodie są z reguły bardziej rozbudowane i fajniejsze. Na przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=kuuBMhlaBuQ

Natomiast pseudo-gotyk-metal to dno dna i metr mułu, bo ani to porządna klasyka, ani nawet rock z wykopem, tylko szalbierstwo specjalnie wymyślone, aby czternastolatkom wydawało się, że idą na koncert metalowy po to, by słuchać opery.
No, mówiłem - rubikowanie

W sumie planowałem początkowo tu nie pisać, na zasadzie nie lubię, ledwo znam to lepiej olać wątek i niech sobie fani zespołu tutaj rozmawiają. Ale jakoś nie wyszło
Trudno połączyć ze sobą kilka składników w jakiś tam proporcjach tak aby w ostatecznym produkcie stężenie którejkolwiek z form osiągało poziom mogący konkurować z czystymi formami. Oczywiście rozumiem że Epica może się nie podobać ale rozpatrywanie jej w kontekście "czystego" metalu czy "czystej" muzyki klasycznej jest nietrafionym pomysłem moim zdaniem : )

Ewa Farna niegodna nawet porównania do Simone <3

Kapitanie to jest w tym forum najlepsze : D I również dlatego nie ma tu zbyt dużo aktywnych klepaczy.

Oczywiście rozumiem że Epica może się nie podobać ale rozpatrywanie jej w kontekście "czystego" metalu czy "czystej" muzyki klasycznej jest nietrafionym pomysłem moim zdaniem

Ale dlaczego? Metal nie jest jakąś wybitną sztuką, ale mimo wszystko wymyślono w nim więcej niż trzy power-chords na krzyż w roli akompaniamentu. Muzyka poważna jest za to bardzo różnorodna i bogata. Dlaczego więc, gdy te gatunki się spotykają mamy nudną melodię, naparzanie w gitary i brak jakiegokolwiek sensownego riffu?
Ja, ty, dywan, kombain, kapitan, rune, katapulta, żaniwor, niszczuk, thon, che, ten kolo z avatarem z las vegas parano, ktorego nicka zapomnialem. Wolę spoko forum z 12 osobami na poziomie (no dobra, jedenastoma) niż chujowe z 284742824972948924 userami.
Baj de łej, to szkoda, że jesienią wywiało setezera oraz odejscia aramisa, spoko ziomexy i dobrze pisali.
Zadałeś kobaianie dobre pytanie. Nie jestem w stanie jednak znaleźć sensownego wytłumaczenie. Jeśli uważasz że zmieszanie tych gatunków jest takie oczywiste to zdradź sekret jak miałoby to połączenie ostatecznie wyglądać. Połączenie które nie zaniedbuje zalet czy najbardziej charakterystycznych cech obydwóch gatunków : ) Jeśli rzucisz linkiem do yt to proszę o to żeby to było dzieło doskonałe które spowoduje u mnie odwodnienie z powodu nieustających orgazmów.

Masz rakkenrollu rację. Na forum nie trzeba zarówno botów promujących maści na porost przyrodzenia jak i ludzi umiejących napisać tylko "lubię to i chuj".
no, Simone bardzo ładną panią jest, szkoda że (podobnie jak niejaka Cristina Scabbia) tworzy taką słabą muzykę
Wolę jednak delikatną urodę Simone niż Cristiny (która swoją drogą też jest estetyczna : D ). Cristina jednak wokalnie również wymięka a Lacuna Coil chyba niczego wpadającego w ucho nie spłodziła...

F5F5F5F5F5

http://www.youtube.com/watch?v=ob_7zwerBb4 <3
Generalnie żadna płyta łącząca eteryczny kobiecy wokal i metal mi się do końca nie podobała. Natomiast, jeżeli zdarzy się, że muzycy znają się na metalu i choć trochę na klasyce, to może wyjść coś, może nie koniecznie super porywającego, ale przynajmniej momentami ciekawego:
http://www.youtube.com/watch?v=mxwSo9XmULw&feature=related

W sumie uważam Peccatum za najsłabszą rzecz, do której Ihsahn przyłożył rękę, ale i tak słychać, że ją przyłożył.

Lepiej jest, jeżeli różne operopodobne motywy łączą z metalem faceci:
http://www.youtube.com/watch?v=Q1opjmuiHWw
Co prawda mocno z Floydów zerżnęli, ale i tak efekt brzmi znakomicie.
Jeszcze jeden przykład muzyki Peccatum:
http://www.youtube.com/watch?v=qxubewMXNSI&feature=related

Jeszcze bardziej operowy i jak przystało na Ihsahna kompozycyjnie pokręcony.
Nie powiem, ciekawymi przykładami tutaj rzuciłeś ale nadal mnie to nie przekonuje. Arcturusa już kiedyś miałem okazję poznać ale jakoś nie zatrzymał mnie na dłużej. Nie jest to jednak to czego się kobaianie spodziewałem - urywającej jaja, ciężkiej, monumentalnej, kombinowanej melodii z czystymi jak łza wokalami wprost z głębokich kobiecych gardeł. Coś takiego chyba nie istnieje i nie istniało zatem zostaje albo rubikowanie (dobry termin swoją drogą) albo słuchanie takich "przypadków" jak Peccatum.
No niby modę rozpoczął Paradise Lost. Nie jest to muzyka w moim guście, ale przynajmniej nie jest tak denna, jak ich naśladowców.

Był też sobie kiedyś taki polski zespół Sacriversum grający symphonic-death-metal. Nie wiem, co zespół teraz wyrabia, ale kiedyś mimo eterycznych wokali kobiecych brzmiało to przynajmniej metalowo, a nie jak pseudo-opera.

Baj de łej, to szkoda, że jesienią wywiało setezera Właśnie co się stało z tym Panem, bo już kończył się udzielać jak ja zaczynałem, a przeczytałem trochę jego postów i wydawał się człowiekiem prawdziwie oświeconym. Myślę, że wiele mógłbym od niego się nauczyć w dziedzinie książki i filmu. I dlatego mi smutno Tak samo Aramis na klasyce się znał, a teraz sam muszę wszystko odkrywać. No i bardzo zacne dyskusje niekoniecznie muzyczne Panowie prowadzili, a zastój na forum jest chyba dlatego, że do spółki z Jeanem, Rune, Kapitanem i Kobajanem powiedzieli już wszystko co można powiedzieć. A reszta, w tym ja, dopiero w przedbiegach wiedzy.
Na dodatek nie każdy ma na tyle cały świat w nosie żeby przetrwać czołowe zderzenie z argumentami przeciwko jego ukochanym kapelom. I na tyle zapału żeby próbować zgłębiać ambitniejszą muzykę... Dlatego jest cisza. Pomijając dyskusje o Farnej i rudych wyjcach.
Odleciał chyba w kierunku free-jazzu i awangardy właściwej (nierockowej).
A ja jeszcze pamiętam, jak go na ProgRock.pl od Marilliona odwodziłem i ku Gentle Giant zwracałem.

I na tyle zapału żeby próbować zgłębiać ambitniejszą muzykę No rzeczywiście ciężka to praca, ale opłacalna. Jak patrzę na swoje pierwsze posty na tym forum to - hahahahahahhaha

Kobaianie chodziło mi co się z nim stało, że przestał się udzielać.
No, ja też mam bekę ze swoich pierwszych postów. Od tamtej pory mój gust muzyczny wyewoluował i słucham nieco bardziej ambitnej muzy, ale ciągle odstaję od reszty, bo lubię Porcupine Tree for egzempu.
Poruszyliście temat zespołów metalowych z kobiecym wokalem... pamiętam jak niegdyś urzekł mnie zespół Atrox. Jest to avant-garde metal z naleciałościami blacku/gothicu.
posłuchajta i skomentujta
http://www.youtube.com/watch?v=x1uziNZPU2U
Ja też lubię niektóre rzeczy PT. Problem mam z tym, że kapela namnożyła rzeczy różnej jakości i w dodatku jest nieustannie kopiowana przez gorszych od siebie, przez co dostałem alergii na ten smęcący styl.

Poruszyliście temat zespołów metalowych z kobiecym wokalem... pamiętam jak niegdyś urzekł mnie zespół Atrox. Jest to avant-garde metal z naleciałościami blacku/gothicu.
posłuchajta i skomentujta
http://www.youtube.com/watch?v=x1uziNZPU2U


Nie najgorsze.
Ale to tylko potwierdza tezę, że ekstremalne gatunki metalu nadają się najlepiej do łączenia z czymś ambitniejszym. Z power-symphonic-patataj wyjdzie zawsze dziecinada, choćby i samą Marię Callas wskrzesili i na wokalistkę wzięli.
che ale krejzolka, dziwne rzeczy kobieta ta robi z głosem ale nie powiem. Coś w tym jest.

Poruszyliście temat zespołów metalowych z kobiecym wokalem... pamiętam jak niegdyś urzekł mnie zespół Atrox. Jest to avant-garde metal z naleciałościami blacku/gothicu.
posłuchajta i skomentujta
http://www.youtube.com/watch?v=x1uziNZPU2U


Nie najgorsze.
Ale to tylko potwierdza tezę, że ekstremalne gatunki metalu nadają się najlepiej do łączenia z czymś ambitniejszym. Z power-symphonic-patataj wyjdzie zawsze dziecinada, choćby i samą Marię Callas wskrzesili i na wokalistkę wzięli.

Zgadza się. Pawer-symphonic-patataj nie lubimy. Ale zdarzają się dobre rzeczy w metalu symfonicznym. Jak w przykładzie poniżej, choć to znowu bardziej avantgarde-symphonic niż power... zdecydowanie:)
Nie wiem czemu, ale większości osobom którym to puszczałem, nie podobało się... może rzeczywiście takie sobie, ale mi się podoba.
http://www.youtube.com/watch?v=qO_v90ZSrQk
http://www.youtube.com/watch?v=Vug69ZDqcKo
Diablo Swinga to i ja znam Kiedyś zdarzało mi się tego słuchać choć traktowałem to jako "wybryk" i przyznać trzeba że ciekawie to zostało wymieszane w jednym kotle. Za wybitne tego uznać nie potrafię ale daje radę : ) Nie ma patatajów i brzmi ok : )

Gdzieś nawet w fapfolderze mam ich płyty schowane :>

Wszyscy wiemy że Kapitan gardzi wyjącymi gotyczkami

Przeciwnie, Kapitan bardzo lubi gotyczki, takie jak Elizabeth Fraser, Lisa Gerrard, Jarboe czy nawet Siouxsie Sioux. Natomiast rubikowania, które prezentują zespoły takie jak ten nie uważam za gothic, bo w ogóle nie mam wrażenia, żeby muzycy tych wszystkich kapel symfoniczno-metalowych zagłębili się choć trochę w gatunek zwany rockiem gotyckim. Trudno grać metal gotycki jeśli nie słyszało się Bauhaus i Clan of Xymox...

Tylko że na gothic metal ukształtowały się inne zespoły niż te o których wspominasz. (W ogóle kto wymyślił że Epica to gothic metal?! : O). Gothic metal który miał wpływ na metal powstał w wyniku połączenia doom metalu, czyli płyt takich zespołów jak : Paradise Lost, My Dying Bride, Moonspell, Type O Negative i Tiamat oraz rocka gotyckiego czyli kolejno: Secret Discovery, Dreadful Shadows, Love Like Blood, The Nefilim i Lacrimosa. W sumie możemy jego początków szukać już wcześniej z płytą „Into The Pandemonium” Celtic Frost bodajże z 1987r. gdzie był użyty po raz pierwszy klasyczny babski wokal, co potem spowodowało min. ewolucję The Gathering. I potem od 1992r. możemy mówić o gothic metalu czyli min. płyty The 3rd And The Mortal, Orphanage, By Time Alone, En Garde, debiut Within Temptation i wspomniany już prze zemnie
Theatre Of Tragedy.
Jarczysław mam prośbę jeżeli już chcesz zachęcić do przesłuchania Epici ludzi których wiesz że nie lubią "rubikowania" (fajne określenie) nie dawaj im piosenki "radiofriendly" zrobioną jako poboczny projekt, tylko już jakiś porządny kawałek chociażby z dobrej ostatniej płyty. Od siebie polecam (i chętnie bym poczytała o nich opinię kapitana lub kobaiana):
Martyr of the Free Word
No i w ogóle witam wszystkich
Witamy na forum!

Z zespołów, które wymieniłaś kilku w ogóle nie znam (Secret Discovery, Dreadful Shadows, Love Like Blood), natomiast pozostałe siedzą bardzo mocno w klasycznym gothic rocku, czyli w zespołach, o których pisałem. Chociażby takie Tajpy - brzmią jak Siostry Miłosierdzia z metalową gitarą, są kontynuacja rocka gotyckiego, a nie czymś odrębnym i luźno z nim powiązanym. Tak więc jeśliby nawet ktoś inspirował się gothic metalem, i choćby nawet był to The Gathering (którego, jak pisałem w odpowiednim wątku nie mogłem strawić), to i tak w tym cały czas musi być Sisters of Mercy, Clan of Xymox czy Fields of the Nephilim.

To, co grają symfoniczno - metalowe kapele z diwą na wokalu ma z gotyckością tyle wspólnego co nic. Nie mam przez to na myśli, że nie wolno im istnieć. Niech se grają, niech sobie ludzie tego słuchają. Tylko, że to nie jest gothic. NIE JEST i już.
Witamy. Widać Pani Timono jest bardzo doinformowana Przecież napisałem że ostatnia płyta mi się podoba (wiem że to niewystarczający powód żeby czegoś posłuchać) ale wydaje mi się że ostatnia płyta jest ciut inna od poprzednich. Nie wiem jaki termin byłby tu odpowiedni ale płyta jest cięższa, bardziej brutalna i mniej "poważna". I racja - Martyr to jeden z lepszych kawałków na tej płycie : )
Ale pytanie jak rozumiemy gothic metal, ja tak jak rozumiem rozumiem go jak już pisałam: jako połączenie gotyckiego rocka i doom metalu z babą na wokalu co wykształciło min. występujący obecnie w Epice motyw pięknej i bestii występujący w płytach Theatre of Tragedy, inspirowanym nim debiutem WT czy chociażby w późniejszych zespołach typu Tristania czy Sirenia. Co do wcześniejszej dyskusji o zespołach z metalu symfonicznego uważacie za "kiczowate", "rubikowate" jednak paru, chodzi mi o te które miały wpływ na rozwój tego gatunku mają połączenie bardzo dobrych orkiestracji i całkiem porządne riffy. A że brzmi to kiczowato dla was, dla innych będzie całkiem klimatyczne.

A że brzmi to kiczowato dla was, dla innych będzie całkiem klimatyczne. Możemy się czuć lepiej, że mamy większe wymagania do muzyki jeżeli ma spełniać pojęcie "niekiczowatej". Dumnie wypnijmy pierś!
Szkoda, że ten doom metal to odgnił i odpadł gdzieś po drodze.
Wyszedł nowy album Epici. Nawet jak na nich to wyszła chujnia także nie polecam.
Czyli można grać gorzej?
Tak. Sam jestem tym faktem zdumiony, że można nie dość że grać źle to jeszcze nudno, bez życia i bez pomysłu. Lipa. Czasami udaje się niektórym zespołom odgrzać kotleta, tak żeby dało się go zjeść nie tęskniąc za jego świeżością sprzed dnia. Epice się to nie udało i dlatego jestem rozgoryczony, smutny itd...

Sam jestem tym faktem zdumiony, że można nie dość że grać źle to jeszcze nudno, bez życia i bez pomysłu. To raczej stan naturalny większości współczesnej muzyki. Co w tym do zadumania?

Sam jestem tym faktem zdumiony, że można nie dość że grać źle to jeszcze nudno, bez życia i bez pomysłu. To raczej stan naturalny większości współczesnej muzyki. Co w tym do zadumania?

Carpetcrawlerze, trochę wyrozumiałości prosiłbym grzecznie. Epicę lubię a tu nagle okazuje się, że nagrywają album, którzy brzmi jak 30STM. Mój świat miał prawo się zawalić nieprawdaż?

Epicę lubię a tu nagle okazuje się, że nagrywają album, którzy brzmi jak 30STM. Skoro zespół w stylistyce Within Temptation nagrywa płytę na poziomie 30STM, to jest to chyba jakiś...............................................................................postęp?

Epicę lubię a tu nagle okazuje się, że nagrywają album, którzy brzmi jak 30STM. Skoro zespół w stylistyce Within Temptation nagrywa płytę na poziomie 30STM, to jest to chyba jakiś...............................................................................postęp?

Nikt nie rozumie mojego bulu.
Narzekanie, że ostatnia płyta Epici jest chujowa to jak mówienie, że gówno przestaje smakować.
Mówienie, że narzekanie, że ostatnia płyta Epici jest chujowa to jak mówienie, że gówno przestaje smakować jest jak rakkentrollowanie.

Epicę lubię a tu nagle okazuje się, że nagrywają album, którzy brzmi jak 30STM. Skoro zespół w stylistyce Within Temptation nagrywa płytę na poziomie 30STM, to jest to chyba jakiś...............................................................................postęp?

No nie powiedziałbym, moim zdaniem to po prostu utrzymanie pozycji na dnie.
Zapewnie ta nowa plyta nie rozni sie od pozostalych, Jarczyslawowi sie nie podoba, bo robi postepy. Gdy czlowiek sie zapozna z podstawowymi zespolami prog rockowymi, to juz taka Epica przestaje ruszac.

Mówienie, że narzekanie, że ostatnia płyta Epici jest chujowa to jak mówienie, że gówno przestaje smakować jest jak rakkentrollowanie.

Ja nie trollowałem, ja po prostu wyraziłem opinie swą.

Gdy czlowiek sie zapozna z podstawowymi zespolami prog rockowymi, to juz taka Epica przestaje ruszac. Z tego co widzałem, Jarczysław zapoznał się, a nadal go rusza.
Nie umiem uwolnić się od uroku Pani Simony. Problemem jest to, że najnowszym album to taka kupa, że nawet jej śpiew nie pomaga. Dlatego szkoda czasu na to... Genesis czeka.
I tym oto sposobem, niemalże na naszych oczach, nasz Jarek dorośleje.
\o/
Niby nie podoba się, ale na laście już ma 56 odtworzeń tego albumu HEHE
Wiesz lepiej rakkenrollu co mam na profilu niż ja sam.
Dokładnie

Do czego służy przycisk "Pokaż Avatary"? Czy to jeden z sekretów tego forum?
Tak się składa, że dzisiaj pierwszy raz użyłem tego przycisku. Przeniosło mnie chyba w inne internety.

Nie umiem uwolnić się od uroku Pani Simony. Problemem jest to, że najnowszym album to taka kupa, że nawet jej śpiew nie pomaga. Dlatego szkoda czasu na to... Genesis czeka.

To weź sobie pooglądaj zdjęcia, a nie słuchasz.
ok 8 (
Ostatnio przesłuchałam ostatnie dzieło holendrów i jest ono na pewno słabsze od ostatniej płyty Epici, która notabene jest jedną z najlepszych płyt w gatunku od 2004r. Jak na symphonic metal technicznie jest bardzo fajnie, tylko brak jakiegoś pomysłu, całość wygląda jak niezrealizowane pomysły z poprzednich płyt.

Ostatnio przesłuchałam ostatnie dzieło holendrów i jest ono na pewno słabsze od ostatniej płyty Epici,
ty, to zapodaj tych holendrow co niby gorsi od Epici sa
Obawiam sie ze nawet trzask holenderskich wiatrakow jest przyjemniejszy od muzy Epici.
Lepsze niż Epica, i w dodatku w podobnym stylu:
http://www.youtube.com/watch?v=AVRdhg6biN0
Obawiam się że nawet holenderskie disco ma więcej do zaoferowania niż epica...

Lepsze niż Epica, i w dodatku w podobnym stylu:
http://www.youtube.com/watch?v=AVRdhg6biN0


Myślałem że będą cycki (lepsze niż w Epice), a tu jakieś dzieci...
Faktem jest, że zalatuje trochę pedofilią. Ale do gotyk-metalowego wątku pasuje jak ulał. W końcu pamiętajmy, że tu panie stylizują się na "dziewice" a nie jak w wypadku popu na k...y, więc im młodsza, tym lepsza chyba.
Kobajanie drogi jakbyś trochę wątku pośledził to byś z gotykiem tu nie wylatywał przed szereg

Kobajanie drogi jakbyś trochę wątku pośledził to byś z gotykiem tu nie wylatywał przed szereg
Ja w ogóle nie lubię określenia "gotyk", bo szczerze mówiąc go nie rozumiem. Klasyfikowanie zespołów jako gotyckich nic dla mnie nie wnosi. Uważam że podobieństwa między poszczególnymi kapelami gotyk-rockowymi ograniczają się do image'u - kwestii zupełnie dla mnie drugorzędnej - oraz do wspólnego post-punkowego korzenia. A ponieważ generalnie wszystkie mroczne kapele post-punkowe wydają mi się dość podobne, nie istnieje więc dla mnie żaden rock gotycki jako odrębny gatunek muzyczny, tylko banda post-punkowych przebierańców fotografująca się na tle ruin.
Jeżeli chodzi o gotyk-metal to też nie bardzo rozumiem, co baba śpiewająca głosem operowym może mieć wspólnego z muzyką takiego Bauhaus. Nawet estetyka wczesnego Paradise Lost z Bauhausem dla mnie nic wspólnego nie ma, bo tej pierwszej kapeli brakuje jakichkolwiek punktów stycznych z post-punkiem.
Jedyną grupą, która kojarzę i która łączy jakoś nowofalowy rock gotycki z późniejszymi pop-łuczynami jest Lacrimosa. Więc gdybym miał jakichkolwiek związków gotyku z lat 80' z metalem gotyckim się doszukiwać wyglądałoby to tak: weźmy to, co w muzyce Lacrimosy najbardziej kiczowate, odrzućmy to, co było w tym ok. i zróbmy z tego metal. I zachowajmy "stylówę".

Podsumowując: ponieważ ustaliłem, że najważniejszym elementem spajającym wszystkie gotyckie kapele jest miłość do przebieranek i ruin zamków, nie widzę przeszkód, aby dowolną kapelę stylizującą się na "gotyk" nazwać gotycką. W związku z tym dla mnie Nightw*sh (tfu!) czy Epica mogą być nazywane kapelami "gotyckimi", nie mam nic przeciwko temu.
Kobaian, wyluzuj no, nie sadzisz, ze czlowiekowi Twojego stanu i tytulow naukowych nie przystoi zajmowac sie gotykiem? No chyba tylko gotykiem w architekturze!
Określenie "gotycki" przylgnęło niczym inne "g" do kilku rzeczy, których ja akurat lubię posłuchać, takie jak wczesne Bauhaus czy wczesne Dead Can Dance.

Ja jednak zrezygnowałem ostatecznie z bronienia tych kapel, jako "prawdziwego gotyku", bo to nie ma sensu. Dla mnie znacznie lepiej określić Dead Can Dance i Bauhaus jako wykonawców nowofalowego rocka progresywnego. Uważam, że takie określenie lepiej charakteryzuje ich twórczość. A "gotyki" zostawmy tym wszystkim Temptejszynom, Najtłyszom i innym potworom.
Mysle, ze jestes czlowiekiem pelnym pychy, z kazdego Twojego posta tryska samouwielbienie.
Dziś prawdziwej szlachty już nie ma, bo albo została wyrżnięta przez bolszewików, albo sama z siebie schamiała.
Pewność siebie i duma z własnej wiedzy (nawet jeśli daleko jej do wszechwiedzy) i osiągnięć (nawet tych drobnych) to cechy ludzi szlachetnych. Ponieważ dziś, jak wspomniałem, szlachciców nie ma, ludzie dzielą się jak dla mnie przede wszystkim na:

1. tych, którzy to rozumieją i kultywują w sobie to, co szlachetne,
2. ludzi, którym różne szlachetne cechy imponują, choć sami ich nie mają, oraz
3. tych, którzy szlachetnych cech nie przejawiają i którym wszelka manifestacja tych cech kojarzy się z wywyższaniem.
Bardzo podoba mi sie ta teoria, pozwole ja sobie wklejac w sytuacjach, kiedy ktos bedzie mi zarzucal wywyzszanie sie, co przytrafia mi sie czesto.

chętnie dowiesz się czego słuchamy ... ok. słucham *Lubię przy ludziach dotykać swojego Wacława*, ale tylko piosenek które tworzyli za czasów Tarji, czyli "pierwsza generacja" Epika jest moim drygim ulubionym zespołem, a Simone jest świetna, oczywiście do Tarji jej daleko, ale kocham je obie. więc disco fani, mogą mnie zgnoim i w ogóle, ale słucham tego co kocham i ch*j im w dupę, za przeproszeniem

Znalazłem na FW i uznałem że dość śmieszne, więc jak pozwolicie to sobie tutaj zachowam, bo będę wiedział że tu jest, a jak gdzieś sobie w komputerze wkleję, to później jak będzie potrzeba udawać gimbola to nie znajdę.
Za przeproszeniem, ch*j ci w dupę. MOżesz mnie zgnoim ale piszę to kocham i w ogóle.
ok....
Kobaianie, a jak ta teoria ma się do skromności? Czy to nie skromność jest cechą ludzi szlachetnych, a nie pewność siebie i duma? Przecież często tacy ludzie przekraczają granicę i popadają w pychę. Chyba, że należę do 3 grupy i nie rozumiem tu czegoś.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Epica
singulair.serwis