ďťż

Witam,

Moja pierwsza galeria na forum, czekam na baty...

Model jak w temacie - bez ingerencji w opracowanie. Sklejało się miodnie, wszystko pasuje, pozdrowienia dla Panów z Exclusive Models. No dobra, wszystko prócz jarzma armaty - które nie za bardzo chciało wejść w kadłub. Ale trochę szlifowania i dało radę.

Malowanie to SF, model nie przedstawia żadnego konkretnego pojazdu, chociaż były Jagdpanzery malowane jedynie w zielone plamy. Poza tym, co widać, ja po prostu nie umiem malować. Szczególnie poległem na washu - o ile w niektórych miejscach elegancko wyciągnął wszystkie linie, zagłębienia i klapy, to na większych powierzchniach zrobił zacieki jak z herbaty. Trudno, następnym razem bardziej się do niego przyłożę... Obicia też takie se, szczególnie na osłonie jarzma, miałem zamysł na odpryski po pociskach, ale wyszło takie nie wiadomo co. Ponadto przetarłem metalizerem okolice klap, krawędzie i koła, co wyszło już jako tako, gdyby nie to, że średnio to widać. Z innych rzeczy niewidocznych - natłoczyłem sobie ładnie linie na kołach jezdnych, ale dunkelgelb pactry krył tak parszywie, że wytrasowania praktycznie znikły pod trzema (albo nawet czterema!) warstwami farby. Trzeba się mocno przyjrzeć żeby je zobaczyć. Na żywo wygląda to o wiele lepiej i (paradoksalnie) wyraźniej.

Purystów przepraszam za przyklejenie schurzenów bezpośrednio do kadłuba, ale przemówiły za tym względy praktyczne. Na zaczepach wszystko było tak liche, że pewnie po tygodniu stania na półeczce, jakieś ciekawskie łapki wszystko by niechcący pourywały... Przykleiłem więc na styk do krawędzi kadłuba i spokój. A po co w ogóle te schurzeny? Bo każdy panzer wygląda z nimi 100 razy bardziej rasowo

Cóż, na swoje usprawiedliwienie napisze, że to mój trzeci model po "powrocie do tematu" (ponad 7 lat nieklejenia...), i drugi w mikroskali. Dosyć gadania, galeria:




Witam!
Fajny maluszek.

Pozdrawiam.
Ciekawie wyszło, gratuluję.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [G] Jagdpanzer IV od Exclusive Models
singulair.serwis