ďťż

Chciałem poruszyć temat kosza przy wejściu do Naszego bloku. Chyba już każdy z Nas zauważył, że od kilku dni go nie ma po weekendzie utwierdziłem się w przekonaniu, że była to wyjątkowo nieprzemyślana decyzja ( wszędzie jest pełno śmieci ). Obecność tego kosza przynosiła zdecydowanie dużo więcej korzyści niż skutków negatywnych. Nie wiem do kogo przemawia uzasadnienie, ze przez ten kosz panował nieporządek i ludzie wyrzucali do niego worki ze śmieciami ale do mnie raczej nie. Owszem nie raz widziałem worek ze śmieciami w nim ale dlaczego przez jakiegoś prostaka zrezygnowaliśmy z kosza zupełnie. Może wystarczyło zastanowić się nad innym rozwiązaniem np. zakup takiego kosza do którego swobodnie można byłoby wrzucać śmieci takie jak papierki czy niedopałki a już trudniej worek ze śmieciami. Rozumiem, że Castelia może mieć głupie pomysły ale zarząd jest po to aby ich kontrolować i wybijać im z głowy takie absurdy. Nie ułatwiło nam to życia a jedyna osobą, która pewnie cieszy się z tej decyzji jest Pani sprzątająca zawsze to trochę mniej roboty.


Z drugiej strony patrząc do wiaty śmietnikowej jest raptem 10 kroków. Nikomu taki spacer jeszcze nie zaszkodził. Uwierz mi, że w centrum jest większy problem żeby znaleźć śmietnik w tak małej odległości, ale noszę śmiecia z sobą i jakoś daję radę.
Gratuluje Ci dawania sobie rady z noszeniem śmieci w poszukiwaniu kosza i zapewne dla każdego z Nas chodzenie do wiaty śmietnikowej nie jest jakimś karkołomnym wyczynem. Chodzi o to, że kosz przy wejściu do bloku był wygodnym rozwiązaniem i nie jest prawda, że był sprawcą nieładu panującego przy wejściu.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Kosz przy wejscie do bloku
singulair.serwis