|
Kreator - Phantom Antichrist
singulair.serwis |
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2106
Zaskoczenie z tą okładką i wygląda zdecydowanie lepiej 
cos czuje ze bedzie ballada 
singlowa okładka lepsza, taka oldskulowa
No nareszcie  Mille kazał nam długo czekac Okładka fajna ''jest czerwone tło'' i to juz dobrze swiadczy o tym że płytka bedzie swietna, a ballada będzie i to bardzo dobrze......
.....Mille Petrozza o nowym albumie: Utwory, które stworzyliśmy są świetne i myślę, że będzie to nasz najbardziej epicki album. Będzie na nim sporo tradycyjnego metalu i oczywiście, dużo wpływów thrashu. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani".
"Phantom Antichrist" będzie pierwszą płytą grupy wydaną przez Nuclear Blast i ukaże się 1 czerwca 2012 w Europie i 5 czerwca 2012 w USA. Kreator wyda również ekskluzywny winyl z tytułowymym utworem już 20 kwietnia. Zespół będzie jednym z headlinerów tegorocznego Metalfest w Jaworznie.
Zaskoczenie z tą okładką i wygląda zdecydowanie lepiej czy ja wiem, czy zaskoczenie z okładką - raczej mieści się w kategorii "typowa" jak na Kreatora, to Running ma nietypową Co do muzy - jestem spokojna; obstawiam, że będzie to połączenie melodii i thrashu, czegoś takiego oczekuję.
Zaskoczenie, bo myślałem (jak pewno większość), że ta wcześniejsza będzie okładką płyty 
A wygląda rzeczywiście bardzo kreatorowo 
Zaskoczenie, bo myślałem (jak pewno większość), że ta wcześniejsza będzie okładką płyty :) a to tak - ja też tak myślałam:D
Mam nadzieję,że będzie lepsza niż ostatnia Hordes...
No nareszcie  .....Mille Petrozza o nowym albumie: Utwory, które stworzyliśmy są świetne i myślę, że będzie to nasz najbardziej epicki album. Będzie na nim sporo tradycyjnego metalu i oczywiście, dużo wpływów thrashu. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani".
Mam nadzieję,że będzie lepsza niż ostatnia Hordes Dla mnie Hordes to chyba ich najlepszy krążek ale ok, niech będzie jeszcze lepsza 
No nareszcie  .....Mille Petrozza o nowym albumie: Utwory, które stworzyliśmy są świetne i myślę, że będzie to nasz najbardziej epicki album. Będzie na nim sporo tradycyjnego metalu i oczywiście, dużo wpływów thrashu. Wszyscy jesteśmy bardzo podekscytowani".
Mam nadzieję,że będzie lepsza niż ostatnia Hordes Dla mnie Hordes to chyba ich najlepszy krążek ale ok, niech będzie jeszcze lepsza  Nie żartuj, ta płyta nie ma startu do pierwszych płyt... 
Nie żartuj, ta płyta nie ma startu do pierwszych płyt...
hahaha, no raczej;) Bez dwóch zdań!
Nie żartuj, ta płyta nie ma startu do pierwszych płyt...
hahaha, no raczej;) Bez dwóch zdań! Ta, jasne, znacie się 
No nie ma co marudzić, ale "Hordes" to dosyć przeciętna płyta jeśli chodzi o Kreator.
Ale przecietnosc Kreatora i tak jest zajebista 
Ale przecietnosc Kreatora i tak jest zajebista ;) dokładnie!:D
http://www.youtube.com/watch?v=-wX34_2ufHo&feature=related dosc ostro 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2190
Szczegóły płyty, a tutaj wspomniany singlowy cover: http://youtu.be/7YoHABWAz3k 
Kawalek tytulowy miazdzy, ciesze sie ze Kreator ciagle trzyma taki poziom, swietny prognostyk przed czerwocwym koncertem ) Co coveru to hmmm, daje rade ale traktuje go bardziej jako cos egzotycznego, jakby nagrali go dla jaj
Porażka...a fujjj szkoda.
Mnie też zupełnie się nie podoba, ale jak ktoś lubi ostatnią to chyba mu podejdzie, bo mniej więcej podobny klimat
Po pierwszym przesłuchaniu - bardzo dobrze.
Nie powiem że jest żle,ale jest normalnie jak przystało na Kreatora, typowo, dla tego ich stylu 
A ja jeszcze nie słyszałam całości, czekam na oryginał
W końcu muszę posłuchać 
Obejrzałem teledysk. Slayer + Göteborg. 
Słucham... w połowie jestem już zmęczony. Jak do tej pory "molodyjność" mi specjalnie nie przeszkadzała, to tym razem chyba już za dużo tego jest. Zdecydowanie brakuje mi mocy i agresji. Takie to nawet słodkawe momentami...
W porównaniu do poprzedniej to zdecydowanie więcej melo 
Słucham... w połowie jestem już zmęczony. Jak do tej pory "molodyjność" mi specjalnie nie przeszkadzała, to tym razem chyba już za dużo tego jest. Zdecydowanie brakuje mi mocy i agresji. Takie to nawet słodkawe momentami...
W porównaniu do poprzedniej to zdecydowanie więcej melo juz mi obrzydziles 
juz mi obrzydziles Przykro mi To na razie "pierwsze wrażenie", zobaczymy co będzie po kilku kolejnych odsłuchach. Jednak niezbyt przekonuje mnie droga którą podąża Kreator.
Zdecydowanie brakuje mi mocy i agresji. Takie to nawet słodkawe momentami... W porównaniu do poprzedniej to zdecydowanie więcej melo no bo Kreator już po Violent Revolution obrał drogę bardziej "melo", jakiejś piekielnej mocy i agresji nie ma co się spodziewać. Tyle że mi ta ich obecna droga (kierunek Göteborg;]) też odpowiada:
Po pierwszym przesłuchaniu - bardzo dobrze. po kilku przesłuchaniach to samo mogę powiedzieć. Sporo melodii, zwłaszcza w refrenach jest (dla mnie in plus), ale i zadziorności nie brakuje. Przywodzi mi na myśl ta płyta patenty z "Violent Revolution".
Po pierwszym przesłuchaniu - bardzo dobrze. po kilku przesłuchaniach to samo mogę powiedzieć. Sporo melodii, zwłaszcza w refrenach jest (dla mnie in plus), ale i zadziorności nie brakuje. Przywodzi mi na myśl ta płyta patenty z "Violent Revolution". Zgadza się. Te melodie, które (jak widać) tak wielu tu straszą, bardzo dobrze komponują się z resztą. Zresztą od wspomnianego VR każdą płytę Kreatora łykam w ciemno. Z tą jest tak samo.
Zresztą od wspomnianego VR każdą płytę Kreatora łykam w ciemno. Z tą jest tak samo. ja jako zagorzała fanka Kreatora też każdą łykam (nawet Endoramę ), ale tym bardziej tą nową jestem oczarowana, bo nie sądziłam, że tak im wszystko zgrabnie wyjdzie, w idealnych proporcjach połączona jest ostrość i melodie. Zresztą, co tu dużo się rozwodzić, Kreatora zawsze ceniłam za melodie (czyli głównie ma to miejsce na 3 ostatnich albumach), świetne kompozycje, a nie tylko za tzw. napierdalankę. Od tego są inne thrashowe kapele:
Po pierwszych dwóch przesłuchaniach: http://metalside-blog.blogspot.com/2012/06/kreator-phantom-antichrist.html#more 
Heh, z góry przesądziłeś losy starcia tej płyty z nieistniejącymi płytami Slayer i Testament 
Heh, z góry przesądziłeś losy starcia tej płyty z nieistniejącymi płytami Slayer i Testament Tak to widzę chociaż oczywiście te dwa zespoły mogą nagrać jakieś "kloce" i wtedy będę musiał się wycofać z tego stwierdzenia 
Heh, z góry przesądziłeś losy starcia tej płyty z nieistniejącymi płytami Slayer i Testament Tak to widzę chociaż oczywiście te dwa zespoły mogą nagrać jakieś "kloce" i wtedy będę musiał się wycofać z tego stwierdzenia  a nuż przywalą jakąś wata cukrową niewiadomego pochodzenia i przy nich Kreator wyda się killerem 
Btw - "thrashowa płyta roku" - czy Kreator powinien w tej kategorii startować? Wiadomo, że nie gra już 100 procentowego niemieckiego thrashu, jak kiedyś, niemniej jednak "etykietami" aż tak bardzo bym się nie przejmowała, ważne, że muzyka nadal na bardzo wysokim poziomie. Oby tak dalej!
a nuż przywalą jakąś wata cukrową niewiadomego pochodzenia i przy nich Kreator wyda się killerem Btw - "thrashowa płyta roku" - czy Kreator powinien w tej kategorii startować? Wiadomo, że nie gra już 100 procentowego niemieckiego thrashu, jak kiedyś, niemniej jednak "etykietami" aż tak bardzo bym się nie przejmowała Wiadoma sprawa, każda nowa płyta to "genialny album", "powrót do korzeni", czy "płyta roku" 
Overkill już przywalił i w temacie thrash metalu spokojnie można ocenić powyżej "PA". Wiadoma sprawa, każda nowa płyta to "genialny album", "powrót do korzeni", czy "płyta roku" hehe, no kwestia też reklamy:) Nie zawsze jest to adekwatne do zawartości krążka (vide Running).
Płyta świetna, dla mnie obecnie Kreator zostawia konkurencję daleko w tyle! Cieszy progres w porównaniu do (bardzo dobrego) Hordes of Chaos.
nie pisalem o plycie, bo sluchalem jej pobierznie i jakos nie robila na mnie zadnego wrazenia. az posluchalem na sluchawkach no i coz, jest spoko 
Płyta świetna, dla mnie obecnie Kreator zostawia konkurencję daleko w tyle! Cieszy progres w porównaniu do (bardzo dobrego) Hordes of Chaos. Pierwszy riff z nowej płyty Overkill zjada całe Phantom Antichrist na śniadanie 
Płyta świetna, dla mnie obecnie Kreator zostawia konkurencję daleko w tyle! A o jakiej konkurencji tutaj mowa? 
Płyta zła nie jest, ale do wielkiego szału daleko
dnia 29 Cze 2012, 12:04, w całości zmieniany 1 raz
Płyta świetna, dla mnie obecnie Kreator zostawia konkurencję daleko w tyle! Cieszy progres w porównaniu do (bardzo dobrego) Hordes of Chaos. Pierwszy riff z nowej płyty Overkill zjada całe Phantom Antichrist na śniadanie  oj tam obywatelu Żelazny:D no bo Overkill to przede wszystkim mocne thrashowe przyłożenie z grubej rury;] A nowy Kreator to dużo melodyjnego grania (to się wysuwa na pierwszy plan), ja takie granie kocham (poza tym kompozycje wyśmienite), ta płyta mnie bardzo urzekła i też oceniłabym ją wyżej od poprzedniczki.
A nowy Kreator to dużo melodyjnego grania (to się wysuwa na pierwszy plan) No właśnie dla mnie za dużo tej Szwecji, czasami miałem wrażenie że słucham płyty Arch Enemy z gościnnym występem Petrozzy na wokalu, a że Arch Enemy kompletnie mnie nie interesuje, to... 
No właśnie dla mnie za dużo tej Szwecji, czasami miałem wrażenie że słucham płyty Arch Enemy z gościnnym występem Petrozzy na wokalu, a że Arch Enemy kompletnie mnie nie interesuje, to... hehe, a ja mam odwrotnie - Arch Enemy lubię bardzo, ogólnie szwedzki melo zawsze mi podchodził
No to posłuchałem i wpadka na całego. Kawał dobrego grania. Do Szwecji szybciutko się przekonałem i teraz zupełnie mi to nie wadzi.
http://www.metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=818
He, he - Twoja recenzja opisuje także moje wrażenia. Bardzo zacna płyta. Uwielbiam, czczę wręcz, debiutancki "EP", bardzo lubię "PtK", "TC" i "EA" ("Comę" znam słabo), ba! ciekawym znajduję nawet powszechnie zjechany przez publikę "Outcast", ale to co nagrali teraz, jest również świetne! Oczywiście pójście w melodie może niektórych drażnić (szczególnie tych słuchaczy, dla których thrash to tylko wstęp do deathu), ale mi akurat po drodze z klasycznym "hejwi", więc złagodzenie stylu Kreatora mi nie wadzi. Kompozycje są ciekawe, tylko głupawe teksty o "braciach w nienawiści" nieco drażnią (choć dla słuchacza metalu, a szczególnie Manowar, to nie pierwszyzna ). Gwoli uczciwości trzeba też wspomnieć, że Niemcom nieobce są także bardziej, hm, dojrzałe refleksje ("... we'll only be remembered for what we create"). Krótko mówiąc, bardzo równa, wpadająca w ucho płyta. Może bez jakiś szczególnych fajerwerków, ale to naprawdę solidny album, do którego będę wracał.
bardzo równa, wpadająca w ucho płyta. Może bez jakiś szczególnych fajerwerków, ale to naprawdę solidny album, do którego będę wracał. Otóż to Co jakiś czas sobie odpalam i słucham z przyjemnością 
|
|