|
Megadeth - Super Collider
singulair.serwis |
Fragment kawałka: http://www.megadeth.com/ nie jest źle 
nie jest źle to jeszcze nie znaczy ze jest niezle 
nie jest źle to jeszcze nie znaczy ze jest niezle  Wiadoma sprawa 
zapowiada sie niezle 
zapowiada sie niezle [Raul mode on
co nie oznacza, że dobrze
[Raul mode off
dnia 16 Kwi 2013, 17:16, w całości zmieniany 1 raz
Trochę mnie martwi ten udostępniony fragment, bo nie ma w nim według mnie niczego ciekawego, a mimo to wybrali go do promocji albumu. 
[Raul mode on

[Raul mode off
ps. Rudy musi wrocic do dragow zeby nagrac cos sensownego 
ps. Rudy musi wrocic do dragow zeby nagrac cos sensownego Nie musi na "Endgame" było nieźle 
Utwór tytułowy: http://www.youtube.com/watch?v=cazBDcjvDUs
Cóż, według mnie szału nie ma. Stylistyka mnie zaskoczyła, a przypomina mi "Riska" i "Cryptic Writings".
""Super Colli..." Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez WMG. " >_>
Nie podoba mi się :< I jest zerżnięte z intra kawałka Gamma Ray "Gamma Ray", tylko w zwolnionym tempie.. Jedno wielkie ble.
"Gamma Ray" to nie jest kawałek Hansena i spółki, tylko kower. :p
A nowy singiel Megadeth jest już dostępny w sieci oficjalnie (np. tutaj: http://youtu.be/dkR-Zau3HSM)
"Gamma Ray" to nie jest kawałek Hansena i spółki, tylko kower. :p Ale mnie chodziło o aranżację -_-"
Słabizna i tyle...
Uwielbiam "Cryptic Writings". To jedna z moich ulubionych płyt Megadeth. I nie chodzi mi o stylistykę tylko o fakt, że kawałki "Trust", "A Secret Place" czy "Have cool, will travel" są rewelacyjne kompozycyjnie, jak i brzmieniowo. Ten nowy utwór to jedynie podobna stylistyka, lecz w bardzo kiepskiej aranżacji. Jestem na nie.
moje zdanie jest takie, ze nie ma na tej planecie osoby ktora powie ze ten kawalek jest dobry no moze jedna - Rudy 
moje zdanie jest takie, ze nie ma na tej planecie osoby ktora powie ze ten kawalek jest dobry ; hmm. ja moglbym na upartego zglosic sie na ochotnika, poniewaz tak juz wymieklem, ze nie takie rzeczy mi wchodza . ale kawalek rzeczywiscie jest baaardzo przecietny, chociaz byc moze z czasem mi wejdzie. tak jak napisal vader - lzejsza stylistyka moze i jest do zaakceptowania, ale sam utwor juz nie.
tak jak napisal vader - lzejsza stylistyka moze i jest do zaakceptowania, ale sam utwor juz nie. Dokładnie... ja bez problemu przyjmuję heavy metalowe Megadeth. Ale na gnioty to mam uczulenie 
Ale na gnioty to mam uczulenie
ja też
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2642
Kolejny numer...
Lepszy od poprzedniego (bo trudniej, żeby był gorszy), ale i tak słaby.
Lepszy od poprzedniego (bo trudniej, żeby był gorszy), ale i tak słaby. No dokładnie.... czuć tutaj "United Abominations"... czyli średnio.
dobra jest przeróbka thin lizzy, ale sodom zrobil to lepiej a mowie to w kontekscie calej plyty że jest bardzo slaba 😒
http://w176.wrzuta.pl/audio/3AARbJXnCsb/megadeth_-_cold_sweat_thin_lizzy_cover
Po pierwszym odsłuchu...strasznie słabo!!
Może trochę z innej beczki ale zachęcam do posłuchania innej przeróbki Cold Sweat http://www.youtube.com/watch?v=JFS5lfpUzIs
Ja posłuchałem raz i na razie mi starczy. "Dzięki, postoję". I nie to że nie lubię lżejszej stylistyki - w końcu CW to jedna z moich ulubionych płyt Megadeth. Ten materiał jest po prostu słaby. A przecież "Endgame" została wydana tak niedawno...
Ja posłuchałem raz i na razie mi starczy. "Dzięki, postoję". I nie to że nie lubię lżejszej stylistyki - w końcu CW to jedna z moich ulubionych płyt Megadeth. Ten materiał jest po prostu słaby. A przecież "Endgame" została wydana tak niedawno... Ech... to mnie martwi w takim razie.
Płyta jest tragiczna i właściwie nie ma co się nad tym gównem rozwodzić... Mnie w kontekście Megadeth zastanawia coś zupełnie innego. Po pierwsze: w jakich okolicznościach na powrót do zespołu przyjęto Ellefsona (tak naprawdę, wersja oficjalna mnie nie interesuje)? Po drugie: jaki te okoliczności mają wpływ na atmosferę w kapeli (znów nie interesuje mnie oficjalny bełkot)? Cóż, to mogą być przyczyny mocnego obniżenia lotów kapeli Ryżego... Swego czasu w Niemczech aż huczało od pogłosek, że Ellefsona do Megadeth przyjął nie Mustaine, a prawnicy basisty... Pewnie nigdy nie dowiem się, jak było naprawdę. W każdym razie Megadeth obrał fatalny kurs - choć pewnie Ryżemu i tak nic już nie grozi, bo zespoły o tak dużej popularności mogą sobie pozwalać nawet na takie żenujące gluty, a ludzie i tak pójdą na koncerty, czy będą czekać z zaciekawieniem na następną płytę. Taki znak dzisiejszych czasów - jak masz pewien status, to nie musisz się starać...
Hm... to mój pierwszy wpis tutaj po latach, więc witam wszystkich 
Hm... to mój pierwszy wpis tutaj po latach, więc witam wszystkich Płyta jest tragiczna i właściwie nie ma co się nad tym gównem rozwodzić... Dokładnie...
siema Prezes!  http://www.youtube.com/watch?v=DhecpGGOP40
ja podejrzewam ze Rudy najzwyczajniej w swiecie zeswirowal albo ma wykurwista rate za kredyt hipoteczny i bedzie teraz wypuszczal plyte co rok, niezaleznie od zawartosci 
przegowno dekady
przegowno dekady Jest jeszcze "The Final Frontier" Iron Maiden...
A linkiem zabiłeś...   
"The Final Frontier" Iron Maiden... Tam coś dobrego się jeszcze znajdzie, na "SC" niestety nie...
Tam coś dobrego się jeszcze znajdzie, na "SC" niestety nie... Co na przykład? Okładka? Też jest do dupy.
Nowy Megadres jakis taki nijaki.Bez pazura. Dam płycie jeszcze szanse.
Dostałem tę płytę w prezencie i tak się zastanawiam czy ktoś chciał mi na złość zrobić. Przesłuchałem dwa razy i na razie mi wystarczy...
Dostałem tę płytę w prezencie i tak się zastanawiam czy ktoś chciał mi na złość zrobić. Przesłuchałem dwa razy i na razie mi wystarczy... Jeszcze nie tak źle. Ja parę lat temu dostałem płytę Ushera Co do albumu - słyszałem raz i jakoś nie pali mi się do kolejnej próby. Bardzo rzadko słucham płyt, które nie spodobały mi się za pierwszym razem. Od tej mnie wręcz odrzuciło.
Od tej mnie wręcz odrzuciło. Podobna rekcja. Za dużo jest dobrej muzyki, żeby do takich słabych płyt wracać 
Odpaliłem sobie jakiś czas temu znów te płytkę. Ma dwa bardzo dobre numery - Dance in the Rain i (mimo, ze popowy) Forget to Remeber. Reszta jest zupełnie bez polotu, ale to nie jest tak, że płyta odrzuca. Posłuchać mozna. Tyle.
Na początku uznałem, ze jest dobrze, miękko ale dobrze i nie rozumiałem ludzi mieszających z błotem ten album.... aleeeeee po iluś tam przesłuchaniach musze przyznać im rację. Za miękko 
Za miękko czyli jednym slowem, sraczka 
ja już zapomniałem o tym albumie 
|
|