|
Nalepsza płytowa klasyka stylu Canterbury?
singulair.serwis |
jak w temacie, z tych do dałem, to do mnie najbardziej trafia obecnie, debiut formacji Hatfield And Tne North, uwielbiam w nim tę powodująca ciepło w sercu, sielską wiosenną atmosferę, a wy co lubicie...?? zapraszam do udzielania się 
Szczególnie ten utwór o facecie, który topi sięw wannie, jest sielski i wiosenny 
Kurwa, ta ankieta XDDDD
Szczególnie ten utwór o facecie, który topi sięw wannie, jest sielski i wiosenny
no chodziło o mi brzmienie albumu, w teksty, to ja rzadko wnikam 
Zależy, kto dokładnie się w tej wannie topi, pewnie znaleźliby się tacy, od których ostatniego zanurzenia "zrobiłoby mi się ciepło na sercu" 
Aż tak wkurwia cię ta Burza? XD
Ja akurat, w przeciwieństwie do niektórych z tutaj szanownych zgromadzonych, z dogadywaniem się z Ewą nie mam najmniejszych problemów A na myśli miałem osoby spoza grona najbliższych czy ludzi znanych z neta.
Też na Hatfieldów zagłosowałem, chociaż na równi stawiam ich debiut, jak i drugi album.
W zasadzie w ankiecie trochę bym pozmieniał. Chociażby "Różowego" Caravana zamieniłbym na "Zielonego".
Głos na Matching Mole ;p
Trójeczka zdecydowanie. Właśnie ją sobie odsłuchuję po długiej przerwie. Odczucia podobne jak przy spotkaniu po latach z dobrym znajomym.
|
|