ďťż

Słucham rocka nie długi czas, a wyniesie to dopiero rok, ale ostatnio odczułem pewne wypalenie muzyczne. Przestałem czuć tą radość z odsłuchiwania kawałków, nie mogę zadowolić się dźwiękiem muzycznym, nie czuje się taki sam wesoły jak kiedyś słuchając rocka. Czy to mi przejdzie? Proszę was jako zapewne doświadczonych koneserów rocka jak i metalu o poradę, co mam w tej chwili zrobić? Jak mam znowu czerpać z muzyki radość? Z góry dziękuję.


Na początek zapoznaj się z kraut rockiem i sceną canterbury. Artystów wymieniać nie będę, bo wszystko znajdziesz tutaj. Później już samo poleci.
Otwórz się na inne gatunki, poza rakiem jest mnóstwo zajebistej muzyki, że głupotą byłoby się zamykać na rock i metal.
Właśnie, posłuchaj jazzu, muzyki klasycznej, elektroniki, dobrego popu. Powinno pomóc. Nie ma co się zmuszać do słuchania muzyki na siłę


Najlepiej to zarysuj co mniej więcej już znasz, bo dokładnie nie wiadomo jaki rock Ci się już znudził. Tutaj rock rozumie się bardzo szeroko.
proponuje powoli zacząć wchodzić w jazzik

(...)

Czego właściwie słuchasz?
Jeśli ma to pomóc słuchałem rocka progresywnego i psychodelicznego, czasami sympatyzowałem z acid rockiem. O spróbowaniu jazzu myślałem już jakiś czas temu, ale jestem w temacie tej muzyki dość zielony i nie wiem za co mogę się złapać.
Konkretniej! Prog to przecie tak kurewsko szeroki termin, że aż szkoda gadać.
Mimo wszystko - takie wypalenie zdarza mi się także często, ale mija zazwyczaj po tygodniu lub kilku dniach.

Zostań z nami i poznaj więcej dobrej muzyki. Tutaj nikt nie pozwoli Ci się spalić całkowicie
Jedziesz z post-punkiem
Mintek, bez takich protoironii.
To nie była protoironia, ani neo-cynizm
Prof. Miodek powiedział mi co innego.
Miodek to ty masz w uszach
Powiem tak, sytuacja się poprawiła, wystarczyło lekko zmienić typ muzyki i wszystko wróciło do normy. Dzięki w każdym razie za udzieloną mi pomoc na tym forum i mam nadzieję, zostać tu na dłużej.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Muzyczne Wypalenie
singulair.serwis