ďťż

Gatunek taki, do którego przekonać się nie mogę za chiny poza Fiszem. Pytam więc ekspertów, czy jest cokolwiek godnego do polecenia z tej sceny muzycznej?


nie
Jurgen Kaczówka - Nawąchawszy

https://www.youtube.com/watch?v=97alx_TFQmo

https://www.youtube.com/watch?v=1KtSkec2v5k

Gatunek taki, do którego przekonać się nie mogę za chiny poza Fiszem. Pytam więc ekspertów, czy jest cokolwiek godnego do polecenia z tej sceny muzycznej?

Dla mnie to jest niesłuchalne. Bit plus teksty o tym jak źle jest pod blokiem..

Ale polecam coś takiego

https://www.youtube.com/watch?v=-gXrS6eKfjk

Instrumentalny hip ale nie polski:P, bardzo fajne.


ale wiesz, że polskie rapy to nie tylko Peja, ja się nie znam, ale nawet ja to wiem.

ale wiesz, że polskie rapy to nie tylko Peja, ja się nie znam, ale nawet ja to wiem.

I o czym śpiewają?Sory rapują. BTW tez się nie znam.

ale wiesz, że polskie rapy to nie tylko Peja, ja się nie znam, ale nawet ja to wiem.

I o czym śpiewają?Sory rapują. BTW tez się nie znam.
Jak to o czym? O sobie samych:
https://www.youtube.com/watch?v=uBUWi0Sd3tM
Ej, ale przecież Kaliber 44 wcale nie był zły...

https://www.youtube.com/watch?v=KRZ1ObqWppE
https://www.youtube.com/watch?v=1Kkzb8ZBaDY
Dla mnie prawda jest brutalna. Jeżeli w momencie, jeżeli przy hip-hopowym podkładzie zmienimy rapera na dobry wokal i powstaje coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=g7gutsi1uT4
https://www.youtube.com/watch?v=BmxXHF9C3Yg
to nie widzę najmniejszego sensu, by sięgać po utwory z raperem.

Jeżeli chodzi o hip-hop rapowany fajnie słuchało mi się kiedyś Antipop Consortium i z żalem przyznam, że niczego podobnej jakości spośród twórczości naszych polskich wykonawców nie kojarzę.

Jeżeli chodzi o hip-hop rapowany fajnie słuchało mi się kiedyś Antipop Consortium i z żalem przyznam, że niczego podobnej jakości spośród twórczości naszych polskich wykonawców nie kojarzę.

Ja nawet nie szukałem, ale kto wie, może istnieje jakiś polski Dalek, albo poleskie Antipop Consortium. A w ogóle, z takich klimatów posłuchaj se zeszłorocznych płyt obu Lil Ugly Mane'a, są zajebiste, patrz:

https://www.youtube.com/watch?v=P07qfdUseKg
Ja zostałam skutecznie nawrócona przez narzeczonego na szeroko pojęty rock.
i kto by pomyślał, że wcześniej słuchałam Fisza, Ostrego, Łony i Eldoki... a klasyką był Kaliber...

Ja zostałam skutecznie nawrócona przez narzeczonego na szeroko pojęty rock.
i kto by pomyślał, że wcześniej słuchałam Fisza, Ostrego, Łony i Eldoki... a klasyką był Kaliber...


A co to jest "szeroko pojęty rock"?
O, tu jeszcze fajny Kaliber.
https://www.youtube.com/watch?v=DdtVnxNvzHs

Meh, tak jak się nasłuchałam starego polskiego hh dzięki mojemu kuzynowi który to masakrował 24 h na dobę, tak nigdy tego nie lubiłam.

Za to kojarzy mi się bardzo miło. Bułgaria, 2001, apartament z widokiem na morze, 35 stopni o poranku. Mama (wychowana na Brelu czy Gainsbourgu, w porywach na wczesnych Beatlesach) wychodzi na taras na papierosa. Od godziny na moim małym radyjku z jednym głośnikiem bębni nieprzerwanie z kasety Molesta Ewenement.
- Ciocia, lubisz Molestę Ewenement? - pyta kuzyn.
Mama chwilę słucha, zaciąga się papierosem, i wydaje opinię:
- Ewenement... to na pewno jest.

Wiem że później zachwycano się Fiszem, OSTR, Tentypmesem itp. ale dalej nie było to takie fajne jak zagraniczne. A jak kobaian słusznie zauważył, najlepiej posłuchać Portishead

Natomiast nie skreślam całkiem hh, gdyż jest to przedłużenie drugoligowych funków, którym przecież wystawiam po 4.0 na RYM.
Zagraniczny hip-hop to ja lubię i szanuję, wu tan clan, mf doom, a tribe called quest, jeru the damaja dla przykładu. W polskim czasem biorę się za album ale zazwyczaj wyłączam po pierwszym utworze bo znieść nie mogę. Takie rzeczy typu Jazz w wolnych chwilach OSTRa mi zupełnie nie podchodzą.
za "szeroko pojęty rock" uważam wszystko czego słucham. bo znajdą się i ballady i punk a i norweski metal. wszystko co z rockiem związane.

albumy ostrego bardzo odpowiadają, kiedy mieszka się w Łodzi. wraz z przeprowadzką jakoś przechodzi, chociaż nadal szanuję człowieka za wiedzę muzyczną.

za "szeroko pojęty rock" uważam wszystko czego słucham. bo znajdą się i ballady i punk a i norweski metal. wszystko co z rockiem związane.


Ballady typu Dylan i Nick Drake na przykład?
Pewnie raczej Whitesnake i Sterłej tu Hewen
Nick Cave, alice in chains, alice cooper, czy foo fighters chociażby. Szanowny tatuś nagrał mi ćwierć wieku temu płytę z najlepszymi kołysankami a tam metallica... podobno jedyne przy czym zasypiałam (ile w tym prawdy tylko tatus lubiący metallice wie). Temat spadł trochę z hip hopu...

Dla mnie prawda jest brutalna. Jeżeli w momencie, jeżeli przy hip-hopowym podkładzie zmienimy rapera na dobry wokal i powstaje coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=g7gutsi1uT4
https://www.youtube.com/watch?v=BmxXHF9C3Yg
to nie widzę najmniejszego sensu, by sięgać po utwory z raperem.

Jeżeli chodzi o hip-hop rapowany fajnie słuchało mi się kiedyś Antipop Consortium i z żalem przyznam, że niczego podobnej jakości spośród twórczości naszych polskich wykonawców nie kojarzę.


Z drugiej strony jeżeli wystarczy tylko wymienić murzyna na wokalistę, to da się przeżyć te wokale, nieprawdaż?
Z jednej strony niektóre (bo nie wszystkie) instrumentale są dobre i znośne bardzo tylko z rapem coś nie gra, z drugiej strony czemu akurat murzyna? Oni co prawda rapują niesamowicie ale znam raperów białoskórych którzy też im nie odstępują kroku.
a co powiecie o instrumentalach OSTRa? najczęściej z orkiestrą. troche jazzu.
Instrumentale są spoko w ogóle o niego. https://www.youtube.com/watch?v=gZOo41Wwgxo to też ma ładny instrumental. Damn. Nie cierpię jak rapują po polsku mimo iż to ojczysty język

Z drugiej strony jeżeli wystarczy tylko wymienić murzyna na wokalistę, to da się przeżyć te wokale, nieprawdaż?

Co jeśli wymienisz murzyna na wokalistę a wokalista też jest murzynem?
W sumie to polski hip-hop polskim hip-hopem, ale zna brać forumowa Endtroducing..., mam nadzieję?
Ale ktoś mógłby wspomnieć, że Smarki Smark to był jednak okejka

ale zna brać forumowa Endtroducing..., mam nadzieję?

A to da się w ogóle tego nie znać?

ale zna brać forumowa Endtroducing..., mam nadzieję?

A to da się w ogóle tego nie znać?

Ja kiedyś nie znałem i to było całkiem niedawno. Podejrzewam, że spora ilość ludzi których znam, nie miała okazji tego słyszeć.
kwestia nieznania różnych to nie jest wcale żaden wstyd, muzyka to nie wyścigi, poznajesz kiedyż masz ochotę...,

ja rok temu np. dopiero poznałem nevermind, a takiego Master of Puppets, czy z ambitniejszych klimatów jazzowych „Bitches Brew" Davisa, do dzisiaj nie znam...
To jeśli już jesteśmy przy samplowanej muzyce i polskim hip hopie to osobiście polecam album Noona, "Gry Studyjne:. O ile DJ Shadow bawi się z samplami i robi zwykłe, hip-hopowe kawałki, tak Noon bawi się bardziej w robienie rasowej elektroniki, czegoś z pogranicza glitchu, hip-hopu i idmu. Jak spodobały wam się Ptaki, to raczej to też powinno, sample są praktycznie z bardzo podobnych źródeł, czyli starych, zaginionych polskich nagrań.
https://www.youtube.com/watch?v=BfFiG_7d8Mw

O ile DJ Shadow bawi się z samplami i robi zwykłe, hip-hopowe kawałki

twórczość Shadowa z pierwszych dwóch albumów, to dla mnie absolutnie coś więcej niż bawienie się samplami i robienie zwykłych hip-hopowych kawałków.
http://www.sadistic.pl/polskie-rapsy-vt399231.htm
a co sądzicie o polskim wykonawcy - Popek? gośc chyba z Legnicy, u mnie w pracy duzo osób go słucha... puszczałem sobie kawałki ale jakoś nie do końca mi leżą jego utwory...bo styl to już inna sprawa no ale dużo ludzi wypowiada się o nim pozytywnie
https://www.youtube.com/watch?v=LRsu0JMU0LA
https://www.youtube.com/watch?v=rrKSc6lHeC4

Powiedz kolegom, że słuchają chujni.
Wspomniany przez autora Fisz jest jest świetny. Dla niewiernych przykład, w którym nie wiadomo gdzie kończy się hip-hop, a gdzie zaczyna jazz:
Fisz Emade Tworzywo - Heavi Metal - Najlepiej live z Męskiego Grania

A Taco Hemingway? Surowy podkład, gdy trzeba. Świeżak z dobrym wyczuciem tekstów i bitów, a kto nie wierzy ten trąba!
Taco Hemingway - "Następna stacja"
Taco Hemingway - "6 zer"

Do Popka trzeba mieć jednak nieco luzu w dupie, przecież to muzyka dla jaj, już nawet Kabanos się tak w tekstach nie zapędzał w tekstach za czasów swej młodości xD

P.S.: Wstawiłbym linki, ale jest to śmieszne zabezpieczenie przeciw spambotom :v

Do Popka trzeba mieć jednak nieco luzu w dupie, przecież to muzyka dla jaj, już nawet Kabanos się tak w tekstach nie zapędzał w tekstach za czasów swej młodości xD

Nie wydaje mi się, żeby takie Wodospady to była jajcarska muzyka, a wciąż jest niemiłosiernie słaba. Już abstrahując od tego, że słuchanie tego dla jaj kojarzy mi się z uczniami podstawówki, którzy zaczynają się śmiać, gdy pani od WDŻR powie "penis".
Ostatnio z kolegą wymyśliliśmy, że Popek zostanie twarzą nowej akcji z mieszkaniami dla młodych, która będzie się nazywać "dach na głową", czy jakoś podobnie i będzie reklama, a na końcu będzie Popek i będzie śpiewał "PiS da nad głową, Pi Pi PiS da nad głową" i będzie przybijał piątkę Beacie Szydło.

Ale tak poza tym, to Popek jest nieśmieszny raczej, chociaż ewidentnie chce taki być.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Polski hip-hop
singulair.serwis