|
Powerwolf - Preachers of the Night
singulair.serwis |
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2640
Czekam 
ja też,ale...coś mam przez mocz zle prognozy,chyba kolejny duplikat poprzednich płyt,poczekajmy 
Track Lista:

1. Amen & Attack 2. Secrets Of The Sacristy 3. Coleus Sanctus 4. Sacred & Wild 5. Kreuzfeuer 6. Cardinal Sin 7. In The Name Of God (Deus Vult) 8. Nochnoi Dozor 9. Lust For Blood 10. Extatum Et Oratum 11. Last Of The Living Dead
...i teledysk:
http://youtu.be/KmqgRAXygDg
wyglada na to, ze ten zespol co mial nagrac, juz nagral. moze popeliny nie odpierdzielaja, ale nie jaram sie. pierwsze 3 najlepsze i tyle.
pierwsze 3 najlepsze i tyle. Mi bardzo podeszła też ostatnia 
nie, nie tym razem,powielanie mnie nie jara
Pierwszy odsłuch za mną... hmm... mam mieszane uczucia. Pierwsze kawałki (tak ze 4) to zero emocji. Później przez chwilę było lepiej i na koniec znowu zjazd w dół.
Poprzednie płyta od razu mi podeszła i do dzisiaj daje radę. Na nowej niezbyt mi podoba się sporo melodyjności (takiej a'la Sabaton z ostatnich krążków) i mniej pazura w poszczególnych numerach.
No nic... pierwsze przesłuchanie, będą kolejne.
3. Coleus Sanctus coleus znaczy po lacinie moszna hehe.
Już poprzednia była nudnawa, więc tej nawet nie słucham skoro gorsza. Amen & Attack już było mierne.
Już poprzednia była nudnawa, więc tej nawet nie słucham skoro gorsza. Amen & Attack już było mierne. A widzisz... poprzednia bardzo mi podeszła od pierwszego słuchania. Ale z tą może być gorzej.
Ja na poprzedniej poza singlowymi w zasadzie nic ciekawego dla siebie nie znalazłem. Ogólnie ten zespół to od Lupus Dei IMO równia pochyła, na koncert na MoR nawet specjalnie mi się iść nie chciało, widziałem 3 ostatnie kawałki. Robi się z nich kalka ala Sabaton, zresztą muzyka bardzo podobna, tyle że wokalista lepszy u wilków 
Dobry Sabaton nie jest zły a nowy Powerwolf jak na razie mnie nie przekonuje. Poprzednia dużo ok, a tutaj jakoś to takie bez wyrazu jak na razie.
|
|