|
Prezydent Sopotu zatrzymany
singulair.serwis |
Prezydent Sopotu zatrzymany
 Prezydent Sopotu zatrzymany fot. PAP/Adam Warżawa
Jacek K., prezydent Sopotu wybrany z list Platformy Obywatelskiej, został zatrzymany - poinformowała TVN24. - Jest to osiem zarzutów, siedem z nich dotyczy spraw korupcyjnych, jeden z nich dotyczy działań przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Prezydent Sopotu został przesłuchany, nie przyznał się do zarzutów, został zatrzymany i skierowano wniosek o aresztowanie - dodał przedstawiciel trójmiejskiej prokuratury Zbigniew Niemczyk.
Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Wcześniej "Rzeczpospolita" donosiła o podejrzeniach w związku z próbą wymuszenia łapówki przez Jacka K., od innego polityka Platformy Obywatelskiej Sławomira Julke.
"Nie jestem zaskoczony"
- Nie jest to dla mnie zaskoczenie. Było tylko pytanie, czy prokuraturze starczy determinacji, czy różne nieformalne naciski prezydenta Sopotu odniosą skutek. Dobrze świadczy o prokuraturze, że do zarzutów doszło, bo całe Trójmiasto od wielu lat wiedziało, co się w Sopocie działo - powiedział o zarzutach Jacek Kurski.
- Przez wiele lat K. był panem życia, decydował o wszystkim i mógł się w tym zatracić - stwierdził polityk PiS.
Na pewno go będą musieli puścić. Jest nietykalny

Sąd podjął decyzję w sprawie prezydenta Sopotu
 Jacek Karnowski, fot. Adam Warżawa PAP
Gdański sąd rejonowy zdecydował o oddaleniu wniosku o zastosowanie jakichkolwiek środków zapobiegawczych wobec prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego - informuje TVN 24. Decyzja sądu oznacza, że Jacek Karnowski pozostanie na wolności.
Sąd uznał, że materiał dowodowy jest na tyle bogaty, iż nie ma ryzyka matactwa ze strony Karnowskiego.
Obrońca Karnowskiego, Romana Orlikowska-Wrońska powiedziała dziennikarzom, że decyzja sądu świadczy o jego niezawisłości i nieuleganiu naciskom.
- Mamy do czynienia z uwiarygodnieniem zarzutów, lecz sąd stwierdził, że środki zapobiegawcze nie są w jego przypadku konieczne – ocenił następnie Ryszard Kalisz. Jak dodał, w tej sprawie jest "bardzo wstrzemięźliwy".
- Rozumiem decyzję sądu – powiedział ze swej strony Sławomir Julke. – Jak widać, dowody zebrane przez prokuraturę są tak silne, że nie ma obawy matactwa ze strony Karnowskiego – dodał. Julke jest biznesmenem, który oskarżył prezydenta Sopotu o złożenie mu propozycji korupcyjnej.
Karnowski usłyszał w środę osiem zarzutów; siedem o charakterze korupcyjnym, ósmy dotyczący działań przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Gdańskie biuro Prokuratury Krajowej chce, by trafił do aresztu na 3 miesiące. Prezydent Sopotu nie przyznał się do zarzutów. Karnowskiemu grozi do 10 lat więzienia.
Obrońca Karnowskiego, Joanna Grodzicka, złożyła w sądzie listę kilkunastu osób, które aby uchronić Karnowskiego przed aresztem złożyły za niego osobiste poręczenia lub składają deklaracje, że gotowe są to uczynić. Są wśród nich m.in. arcybiskup Tadeusz Gocłowski, Lech Wałęsa, posłowie PO - Jarosław Gowin, bracia Arkadiusz i Sławomir Rybiccy; Władysław Bartoszewski, Aleksander Hall, Jacek Taylor, o. Maciej Zięba i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 
|
|