|
[R] Bristol F.2b Fighter 1/72
singulair.serwis |
Witam.
Zapraszam do relacji z budowy mojego najnowszego modelu "szmatopłata"  Jak w temacie, konstrukcja znana i udana, o pięknej sylwetce (jak dla mnie) i zasłużona w boju. Mój "Brisfit" będzie w malowaniu No 1 Sqn AFC latającego nad Palestyną w 1918 roku, ale o tym w następnym odcinku 
Jak zawsze w latadłach zaczyna się od kabiny:


Ponieważ kabina będzie dość dobrze widoczna, dodałem od siebie obręcze na zegarach i uplastyczniłem troszkę "strzykawkę" z metalicznego kartonu. Standardowa jest płaska, ale może posłużyć jako szablon.
Pozdrawiam.
Jacku Już zajmuję miejsce w pierwszym rzędzie i obserwuję Twoje poczynania. Jak na razie super I jestem pewien, że tak będzie dalej  Pozdrawiam. Tomek 
Początek bardzo zachęcający. Zastanawiam się tylko, co tam robi drewniany model zapałki w niepasującej skali. Poproszę następnym razem zapałkę w skali modelu  Pozdrawiam Mariusz
Zapowiada się smakowicie 
Witam! Mam takie dziwne wrażenie graniczące z pewnością, że swoimi modelami wyznaczasz nowe standardy w projektowaniu kartonowych modeli samolotów w skali 1:72. Detalizacja godna naprawdę skali 1:50 conajmniej. 
Pozdrawiam.
Dzięki chłopaki:)
Zapałka w skali przy następnych fotkach 
Krzychu, dziękuje brzmi to fajnie  Faktycznie nie widziałem wiele zdetalownych opracowań, jak już to raczej był to wkład własny sklejacza. Ja po porostu sklejającym ułatwiam życie  Ale myślę, że podobnie jest z Tobą i skalą 1/50.
W tej budowie oprócz testu samego projektu, będę testował różne pomysły "czy się da" jak np.obręcze zegarów. Więc może być i wpadka...
Heloł, heloł Drodzy Współmikromodelarze 
Trochę pogrzebałem przy Brisficie:
 
W wyniku mojego niedopatrzenia fotel muszę wykonać raz jeszcze. Przez pasy: takie jak zrobiłem, owszem są, ale we współczesnej replice... te z czasów Wielkiej wojny wyglądały nieco inaczej.
Pozdrawiam powielkanocnie, ale przedbożonarodzeniowo 
Zadam pytanie jak ta pierwsza naiwna (blondynka ) - a jak się robi obręcze zegarów w tej skali?
Wykończenie wnętrza na najwyższym poziomie boazeria, panele, płócienne tapety... klasa 
Kat - przed chwilą oglądałem relacje z klejenia Erla-5. Dobry humor wskazuje, że jednak załapałeś się na dodatkowa porcje ryżu a może i nawet ryżówki (czyt. sake) 
Poprawiłem link pierwszej fotki.
Tender, drucik nawijam na coś o odpowiedniej średnicy ( tutaj szydełko), a po zdjęciu sprężynki rozcinam nożykiem. Jeśli trzeba to dodatkowo spłaszczam. Całą tarczę zegara smaruję BCG, na zdjęciach nie widać, ale daję to dodatkowy połysk.
Te obręcze są krzywe ( w realu to trudno zauważalne ), może przez zbyt miękki drut, choć raczej to po prostu moje niedociągnięcie. Na innym forum pewien modelarz polecił mi ołowiany drut dla wędkarzy muchowych, podobno fajnie się go kształtuje. Jeszcze nie sprawdzałem.
Kat i jeszcze wiklinowy fotel!
Dzięki za rozjaśnienie , a skoro ołowiane druciki występują w przyrodzie (tylko nie wiadomo czy wystarczająco małe średnice) to na pewno są bardzo podatne na obróbkę - przeca ołów jest "miętki" i nie sprężysty. Podglądam dalej 
(tylko nie wiadomo czy wystarczająco małe średnice)
od 0,2 mm do 1,2 mm 
Cześć.
Nowy fotel pilota gotowy. "Wymęczony" bardzo, gdybym miał robić go po raz trzeci byłby w standardzie 

Pozdrawiam!
bajka!
Grzegorz Nowak (W), cieszę się, że Ci się podoba.
Wnętrze kabiny skończone: Drążek sterowy przechylony do przodu - stery wysokości będą oddzielone i opadnięte Rękojeść pogrubiłem kilkoma warstwami farby, choć nie wiem czy ją nie pociągnąć połyskiem...

Pozdrawiam!
Witam! I co ja mam biedny napisać? Miażdżysz Panie Kolego, normalnie miażdżysz.  Pytanie natury technicznej. Czy strzelec był jeszcze jakoś zabezpieczony przed wypadnięciem (nie liczę tego paska od spodni, na którym siedział) w coś jeszcze oprócz zestawu żarliwych modlitw o to, żeby pilotowi nie zachciało się akurat opróżnić popielniczki robiąc beczkę lub pętlę? 
Pozdrawiam.
Jeśli to jest karton, który uważam, za materiał bardzo ciężki i niewdzięczny a na dodatek wszystko to tak pięknie jest robione to pozostaje mi patrzeć z najwyższym podziwem. Mimo, że zazwyczaj się nie odzywam w tematach to w tym wypadku muszę złożyć wyrazy najszczerszego podziwu i zachwytu. To jest cudne i proszę o więcej 
Czy strzelec był jeszcze jakoś zabezpieczony przed wypadnięciem
Nooo właśnie... ten... zapomnaiłem o pasach  Nie było łatwo wkleić je teraz, ale jakoś się udało. Dodatkowo dorobiłem tez kiszeń za siedziskiem strzelca - jakaś taka pusta ta ścianka była. Trzymano w niej dodatkowe magazynki do km-u. Strzelec aby użyć karabinu musiał się odpiąć z pasów i wtedy jego bezpieczeństwo gawarantowały chwytne ręce  Zapewne dawał znać pilotowi (siedzieli bardzo blisko siebie) kiedy odpina pasy, a kiedy jest wpięty. W końcu Brisfit to rasowy myśliwiec i pętla mu nie straszna 
Baca Bardzo mi miło! Doceniam.

Pozdrawiam!
Jacku Baca ma całkowicie rację. Jakością modeli po prostu zwalasz z nóg. Niejeden "plasticzany" model chowa się przy Twoim kartonie. Brak mi słów  Siadam koło Bacy i patrzę. Pozdrawiam. Tomek 
Patrząc na tak dopieszczony model, mam ochotę pogryźć swoją matę i popić farbami. No moc - muszę się jeszcze duuuużo podszkolić. Pozdrawiam i podziwiam dalej
Witam, po przerwie. Długiej... na szczęście zmotywowany przez niejakiego Admina wracam do klejenia 
Talex, Stefan: Dziękuję, ale bez przesady Panowie, wiele elementów można zrobić lepiej. Proszę, wstrzymajmy się chociaż z ewentualnym zjadaniem maty do galerii końcowej 
W dzisiejszym odcinku wystąpi: Płat Górny 


i zbliżenia:

Ponieważ w modelu Yokosuki końcówki skrzydeł wyszły niezbyt fajnie, tutaj bardziej przyłożyłem się do ich kształtowania i na teraz jestem zadowolony z efektu. Dodatkowo lekko przetłoczyłem żebra na całej górnej powierzchni, reszta to efekt graficzny. Wybaczcie, że nie ma zdjęć szkieletu, ale podczas klejenia nie miałem dostępu do aparatu. Pokażę go przy budowie dolnego płata, ponieważ konstrukcyjnie oba są takie same.
Pozdrawiam.
Witaj Jacku  Jak dla mnie super  Spokojnie mogę sam tą matę wtrząchnąć No, chyba, że jest Ci niezbędna przy kompletacji modelu Wtedy się jakoś powstrzymam  Pozdrówka Tomek 
Poważnie mówiąc to mata jest niezwykle przydatna, teraz nie wyobrażam sobie klejenia bez niej.
OK Przetrzymam 
Tomek trzyma w ryzach swój apetyt, więc szybko kontynuuje budowę 
Dziś mam do pokazania karabin strzelca ogonowego Lewis (w 100% papierowy ) oraz celownik Aldis. Oczywiście makro nie zna litości i wyciąga niedociągnięcia  Celownik to zwinięta kartka z zeszytu + obrączki ze "złotego" metalicznego papieru, zalane BCG na kształt soczewek.


Pozdrawiam.
Oczywiście makro nie zna litości i wyciąga niedociągnięcia
Na które na żywo mało kto zwraca uwagę 
Oczywiście makro nie zna litości i wyciąga niedociągnięcia
Na które na żywo mało kto zwraca uwagę 
a gdzie jest cyngiel -spust ??, nie widze 
a gdzie jest cyngiel -spust ??, nie widze
Masz rację, spróbuję dorobić 
Ech, no cóż, ja to okręty robię, ale to co się teraz wyrabia, to przechodzi ludzkie pojęcie. Myślałem zawsze że jestem cierpliwy, ale tu bym się poddał.
Jacek Rób coś, cokolwiek, bo już ledwo trzymam Mata w zagrożeniu I jak skończysz robotę  Czekam i pozdrawiam. Tomek 
Przepraszam za tak długą przerwę, niestety musiałem na jakiś czas odłożyć sklejanie z różnych powodów.
Wracając do modelu: Jest malutki progres, więc pokazuję. Dorobiłem spust do Lewisa, oraz skleiłem żaluzje chłodnicy. Jeszcze osłona silnika i kadłub będzie gotowy.


Pozdrawiam.
No suuuperrrrr  Fajnie, że kontynuujesz relację z budowy. Pasuje rozkręcić trochę nasz dział, bo trochę tutaj wieje pustką. Myślę, że twoja relacja przyciągnie trochę kolegów lotników. Detale jak zwykle rewelacja. Czekam na ciąg dalszy. Mam nadzieję, że nie będzie to kolejne 9 miesięcy, chociaż niech nawet tak będzie, ważniejsze żeby urodziło się coś fajnego Tak jak tym razem  Pozdrawiam. Tomek 
Tyle czasu zeszło pewnie, żeby znaleźć kolejną taką wielka zapałkę 
Ale maluszek jest czaaadowy. Podglądam z wielką przyjemnością  Pozdrawiam
Witam Wow.. chociaż ja od pływadełek, ale podziwiam Twoje latadełko:) Super robota...
Pozdrawiam
Talex0, udało się wcześniej, chociaż kilka elementów miałem przygotowane już parę miesięcy temu, trzeba było zmontować w całość  pulpetto, niee, tyle czasu zajmuje praca w Photoshopie nad fotomantażem  Jozek, dzięki!
W końcu kadłub przestał straszyć szkieletem i wyłania się sylwetka (mam nadzieję) Fightera. Zdjęcia pokazały w których miejscach trzeba jeszcze poretuszować/poszpachlować wikolem...
Teraz pewnie będzie dłuższa przerwa, bo kolej na płat dolny.




Pozdrawiam!
Kapitalny 
Jacku Bajerancka robota. Twój Fighter już wygląda o niebo lepiej od starego "plasticzanego" Airfixa  Warto czekać  Pozdrawiam. Tomek 
Pulpetto,Talex0, Dzięki!
Miał być płat, wyszedł ogon  Jak widać przy sterze kierunku próbowałem zrobić coś na kształt zawiasów (pasek ok. 0,5 x 2-2,5 mm metalicznego papieru)... Przy doklejaniu powierzchni sterowych doszło do mnie, ile będzie zabawy z naciągami 


Pozdrawiam!
Jacek nie marudź  Przy takiej precyzji prac jaką prezentujesz dasz sobie radę i z naciągami  Siedzę i oglądam dalej z rozdziawioną szczęką  Pozdrawiam. Tomek 
o Matyldo.... Świetny model. Jak sobie wyobrażę, że jeszcze papierowy.... 
odnośnie naciągów. Myślałeś o druciku? Ja wszystkich tym zarażam... z dość dużą skutecznością 
blacman - raczej wszyscy wiedzą, że świetnie dłubiesz w metalu, więc żyłki, pończochy lub włosy żon, dziewczyn, czy też kochanek raczej u Ciebie nie wchodzą w grę Nie dziwne więc, że zarażasz drucikami, ale jak tak dalej pójdzie, to wkrótce zaczniesz nas wszystkich przekonywać, że właściwie lepiej było by chodzić w zbrojach, a nie w ubraniach  Nie bierz tego na serio, oczywiście żartuję. Podziwiam Twoje umiejętności na równi z tym co Jacek wyczynia w papierze. A może Jacek zrobi papierowe naciągi Kto wie co można powyczyniać mając takie umiejętności  Pozdrawiam. Tomek 
...
model świetny - musiałem to napisać jeszcze raz.
A może Jacek zrobi papierowe naciągi Question lepiej było by chodzić w zbrojach, a nie w ubraniach Laughing Jakby ktoś potrzebował zbroję/miecz/tarczę to nie ma problemu, serio 
Na naciągi zamierzałem użyć żyłki 0,08 mm, zastrzały będą wzmocnione drutem... gorzej z napędami sterów, bo są bardzo delikatne. Myślałem nad nitką z pończoch, bo łatwo się naciąga. A jeśli drucik to z jakiego materiału?
Raz jeszcze dzięki za przychylne opinie 
Drucik jest ze stopu chromowo-niklowego. Wyciagniety w fabryce jako prosty - po rozwinieciu ze szpuli jest prosty. Dosc sprezysty ale daje sie delikatnie ksztaltowac. Grubosc 0,06mm Zaleta prostego drutu to montaz bez napinania. Wada trzeba uzywac CA, no i nie jest tak elastyczny i gietki jak nić. Jak to drut....
Hmm  Tak się zastanawiałem, czy nie wskazana byłaby koleżeńska współpraca międzyresortowa To znaczy, może blacman zrobiłby dla Ciebie Jacku trawione taśmy napinające. Ty zaprojektujesz, blacman wytrawi u braci Czechów, a my wszyscy zobaczymy kolejny wspaniały model. Oczywiście bez trawionek tez będzie zapewne wspaniały, ale zawsze to postęp technologiczny. Można by powiedzieć hybryda materiałowa: papier i blachy. Myślę, że co do kosztów potrafilibyście się jakoś dogadać. No jak spróbujecie  Pozdrawiam. Tomek 
Nie ma sprawy - dawać gotowe wektorowe rysunki! 
Za ok 3 tygodnie będę trawił próbne blaszki do Washingtona...
Można by powiedzieć hybryda materiałowa: papier i blachy. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad taką hybrydą, co prawda nie konkretnie do Biffa (zamówiłem osłony kaemów do następnego latadła)...ale pomysł z trawionymi taśmami bardzo kuszący, tylko się Tomku trochę obawiam czy to jeszcze nie za wysoka poprzeczka dla mnie...na razie spróbuję tradycyjnie (żyłka lub drut), bo chciałbym też coś pokombinować z imitacją śrub. Jednak niedługo pewnie Cię Blacman poproszę o parę detali, czeska jakość naprawdę robi wrażenie.
Pozdrawiam!
Wiesz co Jakoś dziwnie jestem przekonany, że w Twoim przypadku nie jest to za wysoka poprzeczka  No ale pewnie kombinacje mające na celu zaimitowanie śrub też dadzą ciekawe efekty. Kto wie, może powstanie nowy ciekawy patent  Pozdrawiam. Tomek 
Tomek, zobaczymy co z tego wyjdzie 
Skleiłem komplet zastrzałów. Po lekkim wyprofilowaniu połówek wzmocniłem je drutem mosiężnym 0,25 mm.

Pozdrawiam!
Po obejrzeniu fotki z zastrzałami cofnąłem się na pierwszą stronę relacji, żeby sprawdzić czy dobrze pamiętam, że to model "papierzany". No i pamiętałem dobrze 
Paczym dalej
Po obejrzeniu fotki z zastrzałami cofnąłem się na pierwszą stronę relacji, żeby sprawdzić czy dobrze pamiętam, że to model "papierzany". No i pamiętałem dobrze Nie wierząc, zrobiłem to samo...
Papier.
 Łał, super  Pozdrawiam
Witam... śliczna , maleńka pchełka .. Pozdrawiam
|
|