|
[R/G] 4TP (PZInż-140) Exclusive Models 1:72
singulair.serwis |
Cześć! 100 lat mnie tu nie było to i w końcu wracam;) Jako, że naoglądałem się Mariuszowej "czwórki" to postanowiłem sprawdzić czy potrafię jeszcze po kilkuletniej przerwie skleić coś tak małego. Oczywiście w miarę możliwości coś tam po swojemu poprzerabiam  Na początek kadłub: Świetnie spasowany choć trochę mnie zdziwił podział bocznego poszycia na wysokości błotnika. Mimo tego dał się skleić bezproblemowo:
 Po swojemu na początek przerobiłem obudowę przekładni, tyle, na ile (być może) będzie ją widać spod koła
 I zacząłem dłubać przy wieży: Próba nitowania wypadła w miarę pomyślnie więc całość tak zrobię

 I na razie to tyle. pozdrawiam Jarek
Witam! Cześć Jarku po stuleciu nieobecności. Fajnie, że obaj robicie ten sam model, będzie można porównać. Trzymam kciuki za powodzenie budowy. 
Pozdrawiam.
Hej Krzychu  Szczerze to nie chciał bym ich porównywać bo obaj mamy z Mariuszem inne do nich podejście, Mariusz klei fajny i dobrze zaprojektowany model, a ja chcę na nim sprawdzić swoje "granice wytrzymałości", i czy w ogóle coś mi finalnie z tego wyjdzie, bo np. większości wozów w '72 sprzed paru lat do dziś nie skończyłem  Ale wracając do tematu... Do tej pory udało mi się jeszcze wahacz zrobić:
 I złożone na sucho ze złożonymi na sucho półfabrykatami kół:
 ...które wylądowały w koszu a następnie przerysowałem je sobie przerabiając z lekka:
 Wycinając poszczególne krążki, klejąc je warstwowo i dzióbiąc tu i ówdzie uzyskałem takie coś:

 Chyba mogą być co? Pozdrawiam Jarek
Witam Jarosłav!
Wahacz wymiata , a kółka - cóż zanim zacznę następny czołg, poćwiczę posługiwanie się nożykiem, co by chociaż w połowie wyglądały jak te! Naprawdę niezły motywator 
Powodzenia w dalszej budowie!
Jjb89 z tym nożem to się nie musisz szarpać za bardzo  Pokażę Ci mój sposób na to: Najpierw dzióbię.... z różnym skutkiem zresztą:
 Następnie przez otwór przetaczam końcówkę pędzla:
 I żyletką ścinam powstałą z drugiej strony kryzę:
 To ostatnie zdjęcie niezbyt mi wyszło ale zapewniam, że każdy, kto spróbuje tej metody załapie o co chodzi  Pozdrawiam Jarek
Człek stary a głupi...  Padła mi przejściówka od karty pamięci i już byłem na skraju rozpaczy gdy się połapałem że przecież aparat ma pamięć wewnętrzną a ładowarka jest pod USB  No to jedziemy dalej: Koła nośne już prawie porobione, jeszcze tylko gumy podmalować muszę i pobrudzić. Na razie na sucho złożyłem:
 Dorobiłem też zęby w mechanizmie napinającym:

Cześć Dziś szaleństwa ciąg dalszy:D Kadłubek powoli ale systematycznie nituje się:
 Wózki już gotowe i przyłożone "na sucho" :
 Czas więc na chyba największe modelarskie wyzwanie jakie mógł bym sobie rzucić 
 Gwoli ścisłości, gąsienice mają 3,6mm szerokości  Zobaczymy co z tego wyjdzie.... Pozdrawiam Jarek
Czas więc na chyba największe modelarskie wyzwanie jakie mógł bym sobie rzucić
No i skończą się żarty typu "A gąsienice to będą z pojedynczych ogniw?" 
Podziwiam i pozdrawiam.
Okazało się, że da się tak małe ogniwka powycinać
 Jednak jest to czasochłonne jak przy normalnych ogniwach w 1:25 a efekt niewiele lepszy niż paskowe 
 Nic więcej nie mogę powiedzieć. Po prostu szczena opada. Jak poskładasz całe gąsienice z takich ogniwek, to będzie mistrzostwo świata. Chyba, że należysz do zakonu Benedyktynów, bo modelarskiej cierpliwości to może nie starczyć  Pozdrawiam. Tomek 
Niestety nie zrobię z ogniwek bo za dużo roboty a efekt nie lepszy od paskowych, które już zacząłem dzióbać :

Nic nie szkodzi I tak kawał żmudnej i dobrej roboty  Pozdrawiam. Tomek 
Faktycznie proporcja praca/czas - efekt przemawia za paskami. Z ogniwami czy bez i tak model wymiata 
Pozdrawiam.
Cześć Na dziś niewiele, bo i modelik w sumie malutki. Dorobiłem żaluzje nad silnikiem, i osłonę wydechu, wynitowałem też prawie cały kadłub, pozostał strop przedziału załogi i dno wanny
 Następnie zaczynam zabawę z kołami napędowymi i napinającymi:
 I to tyle na razie. Pozdrawiam Jarek
Coś tam sobie jeszcze dziś podłubałem i tak: Powstała lufa NKM - rura wytoczona z wykałaczki a rozpraszacz zwinięty z bibułki papierosowej i usztywniony SG
 Udało mi się też skleić jedno koło napędowe:
 I jeszcze porównanie poskładanej na sucho czwóreczki ze sporo starszą czwórką w 1:25

Fajna robota. Zapewne czaso- i pracochłonna. Ale jaki efekt  Lufę sam wytoczyłeś, czy to gotowiec? Pozdrawiam. Tomek 
Cześć Lufę, jak wspomniałem, wytoczyłem z wykałaczki a hamulec zwinąłem z bibułki papierosowej  A do teraz udało mi się jeszcze wydziobać 1 pasek gąsienicy  Szczerze mówiąc nie było to wcale trudne, ale czasochłonne niemiłosiernie  Z efektu jestem jednak ogromnie zadowolony, jest więc i motywacja do wydziobania drugiej taśmy  O tak wyszło:
  Pozdrawiam Jarek
Fajowa gąska. Wcale nie wygląda na wykonaną z kartonu. Ale dłubanina zaiste benedyktyńska Masz chłopie cierpliwość  Pozdrawiam. Tomek 
Cześć Dziś chwila przerwy od remontu więc jedziemy dalej  Pierwsza gąsienica gotowa i pomalowana to też zmontowałem do niej przyrząd by- jak mawiają stolarze- wysezonowała się:
 Druga już w połowie wycięta, więc by dać oczom troszkę odpocząć od tych otworków , wytoczyłem sobie lampki z wykałaczki:
 Na dziś jeszcze w planie drugie kółko napędowe i może pozostałe. Pozdrawiam Jarek
Koła już zrobione to z rozpędu pomalowałem i przykurzyłem lekko całość:

 Pierwszy raz też spotkałem się z sytuacją, gdy na zdjęciach nie widać czegoś co normalnie jest widoczne wspomniane "przykurzenie"... O tu widać troszkę na przedniej płycie:
 Do zrobienia pozostały jeszcze rolki, trąbka, wydech, narzędzia i druga gąsienica ale na dziś to chyba wystarczy  Pozdrawiam Jarek
Kurcze super Wcale nie przypomina kartonówki  Powiedz, czego używasz jako narzędzie tnące przy toczeniu  Pozdrawiam. Tomek 
Tomku, do toczenia używam papieru 400 i 1000 oraz ostrza skalpela AK-3, czasem używam też nowej igły lekarskiej. A z kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze że druga gąsienica jest gotowa i czeka na malowanie 
Cześć Prace nad "4" zakończyłem już parę dni wstecz jednak nie miałem aparatu więc dopiero dziś pokażę Wam kilka fotek  Reasumując: Klejenie go zajęło mi ok.2 tygodni z czego większość pochłonęły nity i gąsienice, cała reszta nie więcej jak 4 dni łącznie. Kleiło się go przyjemnie i bez niemiłych niespodzianek. zaprojektowany jest dokładnie a nawet lepiej jak ten z MM w 1:25... Oczywiście coś tam od siebie pododawałem i efekty tego są m/w takie:




Pozdrawiam Jarek
Witaj Jaroslav. Super modelarska robota. Podtrzymuję zdanie, że Twój modelik wcale nie odbiega jakością od plastików. Starannie i czysto wykonany model. Brawo Szczery podziw za wykonanie gąsienic. Gratuluję pięknego modelu  Chciałbym dojść w kartonach do takiej perfekcji. Pozdrawiam. Tomek.
Witam! Przyłączam się do gratulacji.  Precyzyjna robota. Jarku, na przyszłość bardziej pilnuj "groszufki" bo przyjdzie Mariusz i znowu Ci ją zabierze. 
Pozdrawiam.
Jeszcze ja, jeszcze ja...Gartuluję świetnego modelu!
Dziękuję Chłopaki za miłe słowa mam nadzieję że jak się uporam z zaczętymi projektami to znajdę odrobinę weny by zmontować coś jeszcze w '72 do kompletu  A jak by ktoś kiedyś chciał się pobawić przy gąsienicach czy kółkach mojego projektu do tej 140-tki to wystarczy się odezwać  Pozdrawiam Jarek
Przepraszam za odkurzanie tematu, ale jak widzę takie sprzęty to wstyd mi za swoje 
Mistrzostwo! Powinieneś jeździć z nim po konkursach i tylko zbierać nagrody, dolary i piękne kobiety
dnia Sob 22:26, 23 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Super, hiper i de luxe. Podziwiam i zazdraszczam. Pozdrawiam i gratuluję Wojtek
Fajny czołg
|
|