|
[R/G] Fokker D-VI wydawnictwa WIR
singulair.serwis |
Dawno nie lepiłem niczego latającego; nie ze względu na jakieś szczególne animozje, ale… Okręty w kartonie są dostępne w sporym wyborze w przyzwoitych rozmiarach, głównie dzięki firmie JSC, natomiast samoloty – wszystko jest zdominowane przez 33-jkę! Nieraz korciło mnie sklejenie czegoś, co nie będzie wymagało pół roku pracy; podobają mi się wszelakie latające etażerki, parasole itp. sprzęt rozmaitego użytku, ale… co potem zrobić z „meblem” o rozmiarach pół metra na pół metra?! Zdarzają się czasem wycinanki uproszczonych modeli w 50tce – to już krok we właściwa stronę, ale jeszcze to nie dość; taki model jest tylko trochę mniejszy od 33-ki! Ostatnio, w Szczecinie na Paprykarzu, wpadła mi w ręce wycinanka bodaj firmy WIR (może kłamię), przedstawiająca sympatyczny samolocik Fokker D-VI w pięknym kamuflażu wzorkami lozenge, „Przyswoiłem” ją sobie, choć model był duży – właśnie 1:50. Wieczorem, oglądając łupy z giełdy, w pewnym momencie Kasia stwierdziła:- wiesz, ale w setce to byłby całkiem fajny model… I to było to! Zaraz po powrocie wsadziłem zeszycik pod kserokopiarkę, a potem wydruki poszły pod nóż! Rzecz bardzo przyjemna, dobrze się składająca i – co ważne przy moim typowym tempie pracy – nie wymagająca uwzględnienia w Planie 6-letnim poszczególnych etapów budowy! A oto plon trzech wieczorów przyjemnej rozrywki:








 Co było do przewidzenia, Kasia zdążyła już skończyć swoją dioramę, ale ja też widzę światełko w tunelu – jeszcze zrobić silnik rotacyjny(swoją drogą dziwaczna dla mnie koncepcja), podwozie i ustawić na słupkach płat górny; i to już będzie wszystko!
dnia Pon 11:45, 16 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
No niestety, skala 1:33 jest dobra dla kogoś kto ma co najmniej M3. Dla mniejszych metraży to już niestety za dużo Ale za to 1:100 jest w sam raz 
Robota troszkę się posunęła, bryła maszyny w zasadzie gotowa; jeszcze trochę wyposażenia i retusz... Załączyłem też standardowy wzorzec modelarski przy samolociku.












Jednostka napędowa została zainstalowana… 110 mechanicznych koników w rotacyjnym silniku Oberursel Ur.II już zaczyna rżeć i grzebać kopytkami!





Bardzo ładny modelik.
2013.12.16
No i w końcu zapowiedziany finał! Modelik, zgodnie z oczekiwaniem, kleił się bezproblemowo i szybko, nie wymagał uproszczeń, a co niebagatelne, posiada słuszne rozmiary i nie będzie zajmował dużo miejsca na półce. Godny polecenia wszystkim nie posiadającym własnej willi ani wolnej sali muzealnej…!.


















dnia Pon 11:42, 16 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|