|
Rewind the film
singulair.serwis |
 Manic Street Preachers reveal details of new album Rewind The Film
http://www.youtube.com/watch?v=PwwtOd3pMlk Manics & Richard Hawley 
cureCZAK dnia Pon 11:18, 08 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Szkoda, ze nie moge zobaczyc widea i posluchac, bo jestem w naszej lokalnej bibliotece ze slabym internetem . No, ale najlepsze jest to, ze pisza: 'A taster for the album, the six minute album title track, was premiered this morning on BBC 6 Music and an accompanying video shot in Porth, in the South Wales valleys was released online.' a ja wlasnie jestem w Porth 
EDIT: Mialby moze ktos z Was chwilke, zeby zrobic kilka screenshotow z tego klipu (takich gdzie widac miasteczko). Bylabym bardzo wdzieczna 
ME dnia Pią 13:53, 12 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zazdroszczę, miasteczko wydaje się być urokliwym miejscem! 
http://imageshack.us/a/img199/6052/3bg2.png http://imageshack.us/a/img43/7866/x3c6.png http://imageshack.us/a/img853/7357/1jmf.png http://imageshack.us/a/img593/1820/tuuf.png http://imageshack.us/a/img823/9624/tj7l.png
James dnia Pią 22:19, 12 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Dzieki za screenshoty 
Ciagle poluje na piosenke w radiu, ale odbieram tylko BBC Radio1, Radio2, Radio Wales, Cymru plus jakies z muzyka powazna 
Nowy teledysk 'Show me the wonder' http://www.youtube.com/watch?v=J9L-jyFEsK4&feature=c4-overview&list=UUgkt10hEZXC6nGwkqeEWK5Q
Wreszcie mialam okazje uslyszec te 2 piosenki w radiu. Na pewno nie sa hitami na miare Tolerate, ale cos w nich jest W kazdym razie z niecierpliwoscia czekam na wiecej 
Po 1szym przesłuchaniu albumu jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Troszkę miejscami pobrzmiewa mi tam PFAYM, ale z drugiej strony słyszę nawiązania do June Brides i innych zespołów z Postcards Records, co niewątpliwie dla mnie jest dużym plusem.
Ktoś na FD podsumował album w ten sposób: " listening to RTF is like having a few pints with an old, very cynical friend. The friend you sat around talking bollocks with as a youngster, talking about how you were going to change the world, how you were going put things right. It's like sitting down and chatting about how it never happened, and how the same shit remains unchanged, despite all those words and aims, but despite that utter failure it all seems ok." - i ja, jako wieloletni fan, podpisuję się pod tym obiema rękami.
O, forum żyje. 
Ja na razie krótko kilka pierwszych spostrzeń. Po pierwsze - w końcu Manics jednak zrobili to, co zapowiadali! Nagrali akustyczny album. Pomysł na taki album zawsze mi się podobał, choć muszę przyznać, miałam trochę inne o nim wyobrażenie. Ale wydanie takiego albumu cieszy. Po pierwszym przesłuchaniu niedosyt, z każdym kolejnym jest coraz lepiej. Pojawiają się jakieś "ale", jednak całościowo źle nie jest. Może wolałabym, żeby coś w niektórych piosenkach pozmieniać, niektóre żeby były może trochę bardziej minimalistyczne (np. Anthem for a lost cause). Najlepsze według mnie: This Sullen Welsh Heart, Show Me The Wonder, 3 Ways to See Despair, 30-Year War. Najgorsze: 4 Lonely Roads. Po prostu mi tu nie pasuje. Ten gościnny wokal moim zdaniem nie bardzo trafiony, nie moje klimaty. Perełeczki z małymi zastrzeżeniami: Running Out of Fantasy i Manorbier. Najbardziej problematyczne w ocenie: Anthem for a lost cause i As holy as the soil. W AHATS za to fajnie współgrają wokale Nicka i Jamesa.
Ogólne spostrzeżenie - płyta niezwykle melancholijna. I smutna. 3WTSD wręcz przytłaczające.
Singiel - zupełnie niereprezentacyjny. Niezwykle pogodny na tle melancholijnej i smutnej w klimacie całości, przy tym jak mało który z tego albumu wpadający w ucho. Czasami nawet słyszę w pracy, jak niektóre osoby, które na nazwę Manic Street Preachers robią jeszcze duże oczy, nucą sobie ten kawałek, gdy leci w Esce Rock.
Pierwsze wrazenia po przesluchaniu: Album w porzadku, aktualnie daje mu 7/10. Ulubiona piosenka: Anthem for a lost cause 
Kolejne spostrzezenia napisze dopiero jak poslucham albumu wiecej razy. Aktualnie slyszalam go dopiero jakies 2,5 raza i to w dosc nietypowych okolicznosciach, bo w HMV w Cardiff czekajac na przybycie Manics. Wczoraj podpisywali tu wlasnie swoj nowy album. Dopiero wczoraj uswiadomilam sobie, ze wczesniej nie mialam jeszcze w ogole okazji stanac z nimi bezposrednio twarza w twarz, ani nie mialam ani jednej rzeczy przez nich podpisanej. Ciesze sie wiec, ze chociaz ten album podpisala mi cala trojka. Z rozpedu Nicky chcial oddac moja okladke dziewczynie, ktora stala przede mna, ale ona powiedziala, ze to nie jej, wiec Nicky zapytal mnie czy to moja, wiec powiedzialam, ze tak. (Przez to, ze ostatnie dni mialam dosc nerwowe, a do tego jestem przeziebiona jakos nie przyszlo mi do glowy, zeby ich o cos zapytac, czy zeby w ogole zamienic z nimi kilka slow ) Ponizej fotka z wczoraj:

ME dnia Wto 11:33, 17 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
W O W !!! Spotkanie z Manics i to w dodatku w Cardiff! I to w dniu premiery płyty. Pozazdrościć.
Ty tak na stałe w Walii, czy jakieś wakacje tylko?
Polecam przesłuchać album co najmniej kilka razy, naprawdę zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem.
A mnie akurat na początku AFALC nie za bardzo podchodził. Trochę drażnią mnie (chociaż coraz mniej) te bogate aranżacje w refrenie. I tych chórków mogłoby też nie być. Jak dla mnie mogłoby być trochę skromniej. Z tą piosenką mam spory problem, bo jednocześnie trochę mnie drażni a przy tym wywołuje uśmiech na twarzy.  Ciekawa jestem, jak brzmi to na demówce. Jeszcze nie słuchałam, mój egzemplarz deluxe powinnam mieć jutro lub w czwartek.
Ty tak na stałe w Walii, czy jakieś wakacje tylko?
Tym razem przyjechalam na kilka miesiecy.
Wracajac do AFALC to chyba sporo zalezy od tego w jakich okolicznosciach sie ja po raz pierwszy uslyszalo. W moim przypadku wygladalo to tak, ze w zeszlym tygodniu ktoregos dnia bylam w HMV i krazac miedzy polkami uslyszalam kilka pierwszych taktow i pomyslalam, ze moglaby to byc piosenka Manics. No i za chwile okazalo sie, ze faktycznie, bo jak James zaczal spiewac no to juz oczywiscie nie mialam watpliwosci. Stanelam wiec przed glosnikiem i sobie sluchalam. Zaczelam wtedy myslec o tym, ze gdyby nie oni to w tym momencie wcale by mnie tu nie bylo i o ogolnie tym jak duzy wplyw mieli na moje zycie . W poniedzialek slyszalam AFALC na tle innych piosenek i dalej uwazam, ze jest przepiekna 
ME dnia Śro 10:35, 18 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
Tak, to jest niesamowite, jaki wpływ mogą mieć Manics na nasze życie. W ogóle uwielbiam takie historie.
Ja już też powoli zaczynam się zakochiwać w ADFALC. Jak i w całym albumie. Im więcej go słucham, tym bardziej mi się podoba. Daję się po prostu oczarować i przestaję myśleć, że to czy tamto mogłoby być trochę inaczej, czy to czy tamto mi coś przypomina. Jeszcze chwila i może się nawet przekonam do 4LR. Cate Le Bon ma naprawdę bardzo ładny głos, ale w tej całości coś mi jakoś nie gra. Może basy za mocne? I jak normalnie lubię takie marszowe rytmy, to w tej piosence jakoś nie do końca mnie przekonują. Poczekamy, zobaczymy.
Nie wiem, czy teraz moją ulubioną nie jest już Running Out Of Fantasy. James śpiewa jak anioł, druga połowa cudna. No i ten tekst...
Muszę przyznać, że tekstowo ten album mi się bardzo podoba. Lubię Manics w takim osobistym i emocjonalnym wydaniu.
Poza tym ten album mnie jakoś wyjątkowo uspokaja, a że ostatnio mam bardzo dużo stresów, jest to po prostu miód na moje serce.
Jak się po polsku nazywa ten instrument z Manorbier, który gra niby-refren? Ten kawałek jest cudny, ale ten fragment jakoś mnie irytuje (może i też z czasem się to zmieni). Poza tym naprawdę im się udał ten instrumental, przyjemnie się słucha.
Ten instrument z "Manorbier" to albo theremin, albo po prostu specyficznie ustawiony syntezator.
Jak zwykle bywa w takich sytuacjach ciężko jest zebrać wszystkie swoje przemyślenia razem i stworzyć jakąś składną całość. Rewind the film jest albumem niezwykłym i pójście w innym kierunku muzycznym wzglęnie wyszło na dobre. Zastanawia mnie tylko jakie głosy moglibyśmy słyszeć ze strony fanów na temat ewentualnego końca ich kariery, biorąc pod uwagę chociażby sam tytuł, słowa. Na szczęście zapowiedź kolejnego albumu oraz ostatnia wzmianka Jamesa, że przed pięćdziesiątką jeszcze możemy liczyć na kolejne albumy zamyka usta wszystkim wątpiącym w MSP. Szukając podobieństw z wcześniejszą twórczością - 3 Ways To See Despair - przypomina trochę Nobody Loved You i SYMM, z powodzeniem mógłby znaleźć się na TIMT... As Holy As The Soil, zdecydowanie najlepsze jak do tej pory wykonanie Nicka -i powinno zostać jak jest, zdecydowanie nie zgadzam się z głosami, że byłby lepszym wyborem w utworze Rewind The Film czy 4 Lonely Roads. Faktycznie w kilku miejscach płyta wydaje sie być przekombinowana, gdy porówna się z wersją demo - np. refren AFALC. 4LR jest ciekawym eksperymentem, instrumenty dęte na AHATS brzmią lepiej niż kiedykolwiek. Podsumowując, nie ma co się opierać na zdawkowych zapowiedziach ze strony Maników, spodziewałem się czegoś innego, ale jestem zadowolony 
James dnia Czw 17:26, 19 Wrz 2013, w całości zmieniany 2 razy
Po 1szym przesłuchaniu albumu jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. I ja też!
W sumie to słyszałam "Rewind the Film" i byłam pozytywnie zaskoczona. Zwłaszcza przez Hawleya, miałam wtedy fazę na Elbow i "Seldom Seen Kid", więc ładnie się składało ale "Show Me the Wonder" totalnie mnie rozczarowało i jakoś tak trochę skreśliłam ten album ... Nawet zupełnie obojętne było mi słuchanie tego w radio (i to że leciało tyle razy w radiowej jedynce i radiu Gdańsk!)... ale!
Włączyłam dziś rano (późno!) i nie mogę wyłączyć ... Jak dobrze się tego słucha! Oprócz wspomnianego powyżej "Show me the Wonder" całość jest bardzo równa. Z podkreśleniem, że "The Sullen Welsh Heart" i ,"30-Year War" mogę słuchać w kółko 
Jak było dobrze podkreślane - obiecali album akustyczny - dotrzymali słowa, dali akustyczny!

Hoti dnia Wto 19:25, 08 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
Dziś między 16 a 18 słuchajcie Trójki 
Usłyszeć Mausoleum w radio - bezcenne 
przegapiłam. a co było?
Wywiad z Nickiem specjalnie dla Trójki oraz trochę muzyki. Don't be Evil, As Holy as the Soil, Mausoleum, Rewind the film, IYTTYCWBN i ME.
James dnia Śro 12:30, 27 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
A wspomniał coś o ewentualnym koncercie u nas?
Nie padło niestety nic na ten temat
Polecam przesłuchać album co najmniej kilka razy, naprawdę zyskuje z każdym kolejnym przesłuchaniem. Przez ten czas przesłuchałam Rewind the Film wiele, wiele razy i faktycznie - im więcej się go słucha tym bardziej się on podoba. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że po prostu uwielbiam ten album . Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam jak bardzo wzruszająca i przepełniona emocjami jest to płyta. Nawet trudno byłoby mi teraz wskazać najsłabsze utwory. Jeszcze wspomnę może o B-sides. Bardzo lubię What Happened to the Blue Generation. Piękna piosenka.
|
|