ďťż

Zastanawiałem się chwilę, czy jest sens prezentować Elend na tym forum. W końcu nie jest to ani rock, ani metal. Ale uznałem, że choćby jednej osobie się spodobał, to warto.
A komu może się spodobać? Hmm... być może komuś kto słucha muzyki klasycznej, a nie obce mu są klimaty gotyckie, czy black metalowe, bo jest to muzyka, która przy użyciu klasycznego instrumentarium wyraża właśnie takie emocje jak gothic, czy black metal chciałby wyrażać, ale mu nie wychodzi. Słuchając tej muzyki odczuwa się niemal przez cały czas niepokój.
Jest to muzyczny obraz zbliżającego się końca świata. Niesamowitą atmosferę budują oprócz samej muzyki wokale. Mamy tu wrzaski, jakiejś charczenia, monologi, ale też wokale o pięknej barwie i melodii, a także chóry.
Ciężko jest ich porównać do jakiejkolwiek innej muzyki, ja przynajmniej nie potrafię (momentami może trochę do Dead Can Dance, ale to generalnie inna para kaloszy).
Nie wyobrażam sobie żeby można było tego słuchać robiąc coś innego. Najlepiej wieczorem, leżąc w łóżku i przy zgaszonym świetle, skupiając się tylko na tym i słuchając całego albumu, a nie na wyrywki.

Zespół tworzą Francuzi i Austriacy Nagrali 7 albumów, w tym 2 trylogie. Pierwszą tworzyły głównie 3 osoby (z wyjątkiem 3 części, gdzie pojawił się liczny chór). W drugiej zatrudnionych już zostało więcej muzyków.
Officium Tenebrarum
1. Leçons de Ténèbres (1994)
2. Les Ténèbres du Dehors (1996)
3. The Umbersun (1998)
Winds Cycle
1. Winds Devouring Men (2003)
2. Sunwar the Dead (2004)
3. A World in Their Screams (2007)
oraz Weeping Nights (1997)

W tym miejscu powinny się znaleźć jakieś linki z jutuba, ale nie będzie, bo tego się nie słucha przeglądając równocześnie fejsbuka i wpierdzielając kromkę z miodem.

Uprzedzam. To nie rurki z kremem, a muzyczny "bad trip".


Mnie sie nie podoba. Obczajałem kiedyś ze dwie płyty bo miałem nadzieję, że może miec to cos wspólnego z DCD, ale niestety nie ma, albo ma wyłącznie to, czego u DCD nie lubię.
Bo to raczej z założenia nie powinno mieć za wiele wspólnego z DCD...
To tak jakbyś próbował słuchać Fantomasa myśląc, że to coś podobnego do Faith No More.
Che ten opis jest bardzo zachęcający, powiedz mi tylko od czego najlepiej zacząć ; )


Hmm... w zasadzie nie ma znaczenia.
Można po kolei lecieć, ale jak zaczniesz od Umbersun też się nic nie stanie:)

edit: choć to trylogie, więc może jednak po kolei...
Lubie takie klimaty, ostatnio zapuszczałem ich chyba podczas czytania którejś części Metro, fajnie współgrało.
Magia zamknięta w dźwiękach. Poziom darkness and evil nieosiągalny dla najturbomrnocznejszych kapel balck tudzież śmierć metalowych. Maestria pod każdym względem. No i głos Natalie...
Wnoszę o przeniesienie wątku do działu 'Inne gatunki muzyczne'. Nie wiem jakim cudem znalazło się to tutaj...
btw. nadal ich nie znacie?



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Elend
singulair.serwis