|
Sabaton - Carolus Rex
singulair.serwis |
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2057
czekam bez ciśnienia...
dnia 3 Sty 2012, 15:33, w całości zmieniany 1 raz
najpierw Primal Fear ze swoimi tekstami, potem Blaze z tytulem plyty, a teraz Ci: Carolus Rex smieszny rok sie kroi 
Nie kumam. Łaciński tytuł króla Szwecji Karola XII taki śmieszny jest?
na to wychodzi 
samo imie jest smieszne (tak sie u mnie mówiło jak ktos kopnąl pilkę z czuba ), ale w zestawieniu z łaciną i tymi kolesiami, z ich "napięciem" i karabinami, jest jeszcze lepiej 
przepraszam 
Wielką Wojnę Północną lubię, ale... -szkoda, że zerwali z dotychczasową konwencją okładek i tematyki, -boję się, że w tekstach będą niesamowicie Karola wysławiać itp, a świetnym był "tylko" taktykiem (strategiem, politykiem, ekonomistę...i ogólnie królem już nie) i na tym powinno się skończyć. Ciekawe czy będzie coś o tym jak Polaków gonił, czy tylko na ruskich się skupią.
Wielką Wojnę Północną lubię, ale... -szkoda, że zerwali z dotychczasową konwencją okładek i tematyki
A co jest na tej nowej okladce?

Do tego Carolus przypomina zorro 
nie slyszalem jeszcze poprzedniej, czyli ostatniej. ponoc duzo klawiszy na niej.

Do tego Carolus przypomina zorro
Taka troche icedearthowa ta okladka 
Co masz na mysli, z tym zerwaniem z estetyka okladek? Brak "motywu centralnego"? Kiedy mysle "okladka Sabaton" siedzi mi w glowie "Primo Victoria", wszystkie pozniejsze wydawaly mi sie "zerwaniem z dotychczasowa stylistyka okladek" 
Co masz na mysli, z tym zerwaniem z estetyka okladek? Przecież każda kolejna okładka Sabaton to inna bajka. Zresztą to akurat najmniejszy problem jeśli chodzi o płytę.
Np. The Art, Coat i Attero są dla podobne-podobny motyw, teraz taka rewolucja...nie lubię gdy raz mamy na okładce kwiatki, kiedy indziej czołgi, bomby i takie tam.
Ale to tylko moje nicnieznaczące marudzenie, a nam tu chodzi o muzykę przeważnie 
Nie ma to jak walnąć ortografa na reklamie zawierającej 3 słowa. 
Nie ma to jak walnąć ortografa na reklamie zawierającej 3 słowa. hehe 
oj tam...trudne słówko 
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5cN2EVUtg6o#!
Raport z nagrywania... w tle słychać kawałek jakiegoś epickiego numeru...
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5cN2EVUtg6o#!
Raport z nagrywania... w tle słychać kawałek jakiegoś epickiego numeru... Ten metronom z lekka denerwujący;) Ciekawa jestem, jaka będzie cała płyta; tytuł raczej z tych normalnych, nie wydaje mi się śmieszny;) Nie pierwszy raz używają łaciny, zatem nic mnie tu nie dziwi:
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2115
Okładka i tracklista.
Okładka wygląda jak jakieś szwedzkie wydanie "Time to Be King" Masterplan.
http://youtu.be/p3LQdb5dR3I
Ostatni filmik ze studia i w tle słychać jakiś numer. Fragment na pewno w jakimś dziwacznym języku (pewno po Szwedzku), ciekawe czy coś takiego będzie na płycie?
tez chce takiego rekina.
rekin wymiata 
Wow, ten rekin jest zdalnie sterowany, czad! 
A co do muzyki: ależ ten szwedzki potężnie brzmi!
Wspaniały język Skandynawskie języki mają w sobie moc, nie da się temu zaprzeczyć 
Numer tytułowy po szwedzku:
http://www.youtube.com/watch?v=ab2cXTLpe2I
Daje radę. 
I po angielsku: http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2175
brzmi jak dyskotekowy zespół grający kowery Majesty + wokal z Lordi. Gowno w postaci SKRAJNEJ
w ogóle coraz bliżej do Lordi również muzycznie
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2201
uuu... wieje bidą 
No ja bym nie powiedział. Nigdy nie słuchałem Sabaton, natomiast nowa płyta przedstawia się jak dla mnie rewelacyjnie. Po kapitalnym "Carolus Rex", kolejny bardzo dobry kawałek(choć nie tak dobry). Czekam na szwedzką wersję, bo po szwedzku mi to bardziej jakoś brzmi Melodyka jest czysto szwedzka, także i język szwedzki bardziej pasuje w mojej opinii.
http://www.youtube.com/watch?v=y8jki4i4raQ
I oto jest! Rewelacja 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2201
uuu... wieje bidą oj tam, bez przesady;) Mi się ta "ballada" podoba:
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2201
uuu... wieje bidą Pierwsza zwrotka straszna. Nie rozumiem, jak Broden, który przecież sam komponuje muzykę, może sobie robić taką krzywdę?! Do tego refren pretensjonalny okrutnie. Może być słabo...
Nie wiem, ale jak był ogólny szał na Sabaton to ja pozostawałem kompletnie nieruszony. Teraz wychodzi płyta po szwedzku, na którą to prawdziwie się napalam po tych dwóch kawałkach, a reszta mówi o biedzie. Sprawa gustu jak widać.
Nie wiem, ale jak był ogólny szał na Sabaton to ja pozostawałem kompletnie nieruszony. Teraz wychodzi płyta po szwedzku, na którą to prawdziwie się napalam po tych dwóch kawałkach, a reszta mówi o biedzie. Sprawa gustu jak widać. Hehe... widzisz, co poniektórzy mieli "szał" na Sabaton zanim zrobił się on (szał) ogólnopolski 
A serio to u mnie "Primo Victoria" i "Attero Dominatus", a później to już po równi pochyłej mocno w dół...
Słucham jeszcze raz tego drugiego numeru i tak sobie myślę, że Panowie celowali w coś takiego:
www.youtube.com/watch?v=D8U58dXK2Wo
Szkoda, że "trochę" im zeszło.
Słucham jeszcze raz tego drugiego numeru i tak sobie myślę, że Panowie celowali w coś takiego Hmm... kwestia, czy to było "świadome"... jeśli, tak, to bida jeszcze większa 
Posłuchałem płyty(tylko i wyłącznie szwedzkiej wersji) i... no spodziewałem się czegoś lepszego. Dwa przedpremierowe numery najlepsze z całej płyty. Kawałek tytułowy to miazga - może dlatego oczekiwania miałem tak duże? Całościowo płyta jednak się nie broni.
no spodziewałem się czegoś lepszego.
Dokładnie. Dobre ale bez rewelacji.
Wprawia mnie w zadowolenie fakt, że nie ma tutaj nadmiaru pompy jakim cechują się ich poprzednie albumy, gdzie był dosłowny przesyt wszystkiego. Klawisze na full, gitary na full i kwadratowy wokal Joakima razy wszystkie kawałki. Tutaj mam tego mniej, co nie oznacza, że wyszło to ładnie, bo wyszło przeciętnie.
no i mam juz mniej wiecej plytke obcykana. nie moge powiedziec, ze jest zla, ale z czterech, ktore slyszalem ta jest zdecydowanie najgorsza. najlepsze kawalki to tytulowy i A Lifetime Of War (zadna nuda mi nie wieje). reszta dosyc przecietna.
Posłuchałem... ależ to słabiutkie jest 
Słuchaliście szwedzkiej wersji?
Słuchaliście szwedzkiej wersji? Ja tylko angielskiej...
Ja tylko szwedzkiej Nie mniej - po angielsku słyszałem tylko dwa przedpremierowe kawałki i w mojej opinii, szwedzka wersja językowa jest o wiele lepsza. Typowo szwedzka melodyka, tematycznie o historii Szwecji, ten język nadaje temu albumowi swojego charakteru. Dlatego też nigdy nie sięgnąłem po wersję angielską, która zapewne jest kolejną tam płytą w stylistyce power/heavy.
Mnie język specjalnie nie rusza, bo utwory są po prostu słabe...
http://www.metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=831
|
|