|
[G] JSC 001 HMS Sheffield
singulair.serwis |
Witam wszystkich!
Są to moje początki na forum. Bardzo mi się tu podoba i postanowiłem, że się trochę poudzielam. Poniżej pierwsza galeria jaką w życiu udostępniam (bądźcie więc wyrozumiali ). Starałem się ująć model jak najlepiej umiem.
Ale do rzeczy. Postanowiłem zacząć budowę modeli firmy JSC. Startuję od numeru pierwszego, czyli krążownika HMS Sheffield. Właśnie ukończony, łapie pierwszy kurz na półce 








I na koniec mała wariacja 

(...)Startuję od numeru pierwszego, czyli krążownika HMS Sheffield. Czy to znaczy, że będą wszystkie po kolei? 
Krzysiu zapomniałeś "Polak potrafi" . Przy wieżach B i X brakuje kilku elementów na pokładzie. Czekam na resztę. 
Ładny, czysto i starannie sklejony modeł, wzbogacony o relingi i (chyba, bo już nie pamiętam ukompletowania oryginału)wycięte laserowo dźwigi, katapultę i toczone lufy dział. Początek bardzo dobry, tylko tak dalej! Może jeden drobiazg, ale to już na przyszłość: farba zastosowana do retuszu mogłaby być ciut jaśniejsza... ale tylko tyle!
dnia Pon 9:51, 19 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
(...)Przy wieżach B i X brakuje kilku elementów na pokładzie. (...)
Zauważyłem to ale nie byłem pewien czy to nie taki "urok" wycinanki.
Nie mam pod ręką oryginału, ale to mogą być zarysy elementów zasygnalizowane tylko nadrukiem na pokładzie... W JSC to jest często praktykowane.
Dziękuję Wam za opinie.
tender - jest to drugie wydanie modelu, jak wspomniałeś, z czerwoną wstążeczką na okładce 
spit5 - nie zauważyłem żadnych braków, wycinanke "wykończyłem" do ostatniego elementu, ale może coś przegapiłem.
andrew50 - niestety też nie podoba mi się odcień farby retuszu, no ale poprzednie modele mazałem na czarno więc to dla mnie duży postęp 
Pokusiłbym się o relację kolejnego modelu. Nigdy nic takiego nie robiłem. Może byłoby to dla mnie motywacją bo Sheffielda sklejałem straaaaasznie długo. Analogicznie na stół idzie JSC002 ORP Gryf.
Pozdrawiam
Przyznaję, że ten szary jest duzo lepszy od czerni:-) Buduj, nie przejmuj się czasem; budowa modelu ma sprawiać radość i satysfakcję Tobie, nie komuś innemu! Na pewno nie tylko ja chętnie zobaczę powstającego GRYFa!
Bardzo fajnie wyszedł Ci ten Sheffield. Oczywiście wydanie drugie. Pierwsze leży u mnie w szufladzie, i na pewno nie wyszedł by z niego taki model. Nie ten papier. Trochę wydanie drugie zostało poprawione. Gratuluję i z niecierpliwością czekamy na następne modele JSC.
Zed przepraszam, masz rację. Faktycznie to są nadrukowane elementy tak jak pisał Andrew50.
Witam. Gratuluję ładnie sklejonego modelu, mój wyszedł troszkę gorzej ale i tak zbiera kurz na półce. Tak troszkę na przyszłość, nie będę się wypowiadał na temat kolorystyki retuszu, tylko jak będziesz budował kolejny okręt Royal Navy to postaraj się robić katapulty odwrotnie niż teraz ta jest trochę jakby do góry nogami. A tak poza tym taka solidna piąteczka za całość. Pozdrawiam.
A, faktycznie, przeoczyłem. Masz rację co do katapulty, Michał! Patrzyłem na całą bryłę, nie przyjrzałem sie detalom.

farba zastosowana do retuszu mogłaby być ciut jaśniejsza
Do jasnego szarego polecam Vallejo Model Color 70993 White Grey. Wielki plus za Sheffielda - też od niego zaczynałem, ale to było pierwsze wydanie (lata temu ).
witaj  ładnie czyściutko sklejony, ja bym tak pewnie nie potrafił. a mi brakuje tylko zdjęcia całej sylwetki właśnie.
no to czekamy teraz na Gryfa 
pozdrawiam
Sklejony pierwsza klasa !. czuściutko że pozazdrościć. Niezmiennie wydawnictwo JSC chwalę za teamty i skalę, gonię za grubą kreskę i uproszczenia  Model podoba się bardzo ale chyba brakuje dioramki dla niego. pzdr
Dziękuję Wam za opinie i sugestie. Wszystko przyda się na przyszłość. Gryf niebawem rusza pod skalpel, czynię ostatnie małe przygotowania.
michu29 - masz rację, dałem ciała. Przyznaję, model sklejałem bez żadnych wspomagaczy więc błędy jak najbardziej mogły się wkraść. Do Gryfa mam plany modelarskie znalezione przez przypadek w czeluściach szafki więc postaram się, aby było zgodniej i bardziej szczegółowo.
Toff - dziękuję za poradę, jednak zdecydowanie wolę emalie. Nie pytaj dlaczego, po prostu odczuwam z nimi jakiś większy komfort przy malowaniu. Oczywiście postaram się na przyszłość bardziej dobierać kolor.
mirekw - nie miałem odpowiedniego zaplecza w postaci tła aby jakoś ująć cały model. Wezmę to jednak pod uwagę przy kolejnym wykonaniu.
dokker - choć okręty z JSC aż proszą się o dioramy, ja nie jestem ich zwolennikiem. Może kiedyś coś upitolę.
Bardzo mi się podoba Sheffield w Twoim wykonaniu. Czysto wykonany model. Naprawdę miło się go ogląda.
Lata temu dwa razy podchodziłem do tego modelu. O ile pamiętam sklejał się bardzo przyjemnie.
Co do sposobu ekspozycji modeli, przynajmniej tych mniejszych to warto zastanowić się nad indywidualną gablotą z plexi. Wstępnie przymierzałem gabloty firmy Kibri . Dla modelu wielkości niszczyciela w skali 1:400 np. Gryf pasują idealnie.
kozaa1 - dzięki za opinie.
Przymierzam się powoli do jakieś gablotki bo szkoda mi mojej pracy. Model delikatny i mogłoby się coś stać Zrobiłem mały rekonesans i nie znalazłem odpowiedniego gotowca. Chyba muszę coś zrobić samemu. Mile widziane porady 
Ostatnio kupiłem największą jaka była 32 cm. Na niszczyciel idealna. Na Sheffilda zdecydowanie za mała. Większych jeszcze nie spotkałem.
Wybaczcie, że odgrzewam temat ale chciałem pochwalić się moją gablotką . Pierwsza, własnoręcznie zrobiona (no, prócz szklanej części - to zleciłem szklarzowi). Woda to po prostu wikol. I niestety dałem tutaj ciała, bo klej pofalował burty . Trochę to zaretuszowałem białą farbą, ale z bliska widać...





Pozdrawiam, Zed
dnia Sob 18:57, 04 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
(...) Trochę to zaretuszowałem białą farbą, ale z bliska widać...(...)
Trzymać widzów na dystans 

|
|