|
Knedliki z piwem, czyli czeski pancernik
singulair.serwis |
Nie będzie to ani model knedlika, ani piwa (a szkoda), ale za to prezydenta owszem. Możecie zapytać: o co tu chodzi? A o to:

Skoro już wszystko jasne, to jeszcze słowo o zdjęciach. Tak, są słabe. Nie, nie będą lepsze. Zostałem z takim aparatem z jakim zostałem i na razie nie ma widoków na coś sensowniejszego. Ale coś tam na nich widać 

Oto i okładka jak i arkusz z częściami zarazem. Dużo tego nie ma, ale to miał być fajny, prosty model na weekend. Dwa pierwsze postulaty są już spełnione, z trzecim oczywiście powstał problem. Weekendy lecą szybko, model nieco wolniej. Ale może do końca roku zdążę 

Miałem zamiar odstąpić od tradycyjnej podstawki na szkle i użyć gotowca zamieszczonego w wycinance. Ale to się chyba jednak zmieni i będzie trochę szkła. Oto szkło:

Skoro szkło już mamy za sobą, to czas na zęby. A właściwie usunięcie tych zbędnych.

Ach ta finezyjna linia kadłuba. Już na pierwszy rzut oka widać tu wieloletnie czeskie tradycje w projektowaniu okrętów, szczególnie zaś potężnie uzbrojonych pancerników!

Na drugi rzut oka zostają finezyjne nawiewniki i frapujący układ kominów.

I to chwilowo tyle, idę na wspomniane w temacie piwo. Bez knedlików.
dnia Pon 22:03, 20 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powiem Ci, że mnie ten pancernik też zafrapował. Tyle że ja myślałam o przeskalowaniu go do 1/400. Skończ go, skończ, nauczę się od Ciebie, podpatrzę 
Bardzo sympatyczna łódeczka... Czy będziesz troszkę wzbogacał tego prezydenta? Bo w standardzie będzie ubożuchny... Moznaby go postawić obok naszego Krakowa i Warszawy jako początek kolekcji jednostek "rzecznel floty" (oczywiście po ujednoliceniu skali...)!
(...)Moznaby go postawić obok naszego Krakowa i Warszawy jako początek kolekcji jednostek "rzecznel floty" Zaiste pomysł ciekawy. Floty rzeczne w niektórych krajach były naprawdę mocno rozbudowane - vide CK flotylla dunajska lub flotylle radzieckie (azjatyckie i europejskie) - i posiadały w składzie interesujące jednostki. Po ujednoliceniu skali (chyba jednak bardziej 300' niż 400') mogłyby stworzyć nieszablonową kolekcję. Szczególnie że niektóre - np radziecki Chassan czy Udarnyj) były prawdziwymi kolosami (jak na warunki rzeczne) A jakby dodać jeszcze "szuwarki" z wojny wietnamskiej...
P.S. o Masaryku pisano m.in w miesięczniku HPM 1992-06,1992-09 i 2009-01
Pozdrowionka ZzB
W tzw. bliskich planach żadnego szuwarka na razie nie mam. Ale już w tych nieco dalszych i owszem. Ale nie w skali 300...
Witam! Michał, w najnowszym Modelarzu (11/2010) są plany (wkładka) tego "pancernika". 
Pozdrawiam.
Gdzie tam wzbogacanie, prawie pełen standard Prawie, bo dorzucam płot i olinowanie. A o planach dobrze wiedzieć, może kiedyś się przydadzą?

Z płotem to faktycznie wygląda jak skrzyżowanie torpedowca z pancernikiem 
I koniec. Bez fajerwerków, ale knedlika z tej okazji sobie strzelę 







No i prosze jaki przyjemny modelig I to z jakiej marynarki !! Jakis przymiar wielkościowy by się przydał. Pzdr
Proszę bardzo - przymierzam linijkę... - i mamy wynik - 16,3cm.
Michał! Jak zwykle u Ciebie - czyściutko i równiutko. Gratulacje! Tylko ten "płot" strasznie szpeci... 
|
|