|
slang muzyczny
singulair.serwis |
Hej! Mam ogromną prośbę do fanów muzyki: przede wszystkim metalu, black metalu, heavy metalu, hard rocka, rocka, rocka pop i hip-hopu, punku (mile widziane inne), którzy podzielili by się znajomością slangu muzycznego. Ci, którzy słuchają metalu wiedzą co to jest pogo, młyn czy mosh. Chodzi mi właśnie o takie słownictwo charakterystyczne dla każdych grup. Proszę podzielcie się ze mną tutaj lub w prywatnych wiadomościach swoim słownictwem, gdyż piszę na ten temat pracę magisterską. Jeżeli macie znajomych, którzy posługują się slangiem muzycznym, proszę o kontakt! Lub jesteście w stanie podać prasę muzyczną lub inne źródła, w których znalazłabym takie słownictwo.
Nosal - osoba nie mająca pojęcia o muzyce. Mam nadzieje, że pomogłem.
Powinnaś pójść na jakiś koncert i notować na żywo, trendy się zmieniają. U metalowców ulubionym słowem jest 'pozer' niezmiennie ale ogólnie jest to nomenklatura fluktuacyjna.
Poza tym, jeden temat wystarczy. Wszyscy zainteresowani trafią.
Edit:
Napisz w pracy, iż jest to nomenklatura fluktuacyjna, +10 za język.
dnia Sob 22:22, 07 Wrzesień 2013, w całości zmieniany 1 raz
U metalowców: Hipster- każdy kto nie słucha metalu lub słucha ale mówi, że metal wcale nie jest najwyższą formą muzycznej ewolucji. Czad- jak gitary robio swoje. Pedał- każdy kto używa mydła i nie nosi glanów. Nudy- jak zespół nie gra metalu. Pozer- koleś który nie zna przynajmniej 26 zespołów z norweskiej podziemnej sceny black metalowej.
tru - najtłisz
Emo - ktoś kto słucha muzyki podobnej do metalu, która się jednak nie podoba metalowcom. Zuo - ulubiona czynność metalowców. Kindermetal - muzyka prawie tak samo dziecinna, jak zwykły metal, tyle że nieco lżejsza.
Emo to właściwie określenie kinderciot na wszystko, co im się wydaje emo, a w istocie nim nie jest.
Trv - określenie metalu, który nie jest emo ani kindermetalem, ewentualnie kogoś, kto taki metal gra lub słucha. Vegetarian progressive grindcore - gatunek metalu, który jest najbardziej trv.
Szatan- Metal tak go definiuje" taki koleś co ksiądz w podstawówce mówił, że jest zły i że jego wyznawcy robią czarne msze i gwałcą dziewice na grobach, więc ja też robię, bo to zuo" Black Metal- Muza dla prawdziwych czcicieli szatana. Death Metal- Muza dla prawdziwych morderców. Czciciel szatana- metalowiec który nosi dużo pentagramów, je koty i odprawia czarne msze na cmentarzach. Prawdziwy czciciel szatana- taki co oddał w ofierze dziewicę, a przynajmniej tak mówi. Morderca- Koleś który nosi dużo ćwieków i kolców na swoim ubraniu. Glany- buty ortopedyczne służące do chodzenia wszędzie i pasujące do wszystkiego (w mniemaniu metala) Ramoneska- Kurtka motocyklowa o takich samych właściwościach co glany kostka- Plecak wojskowy o takich samych właściwościach co dwa powyższe przedmioty.
Kopie po dupie - okreslenie dobrego metalu (np. Slejer) Slayer kurwa - ulubione haslo fanow Slayera Metallica skonczyla sie na Kill 'em All - kolejne kultowe haslo 'NIE SUCHAM TEGO ALE SZANUJE' - haslo metala jak nie wie co powiedziec o np. Mozarcie.
Jak cos sobie przypomne to dodam.
"Znam dużo muzyki, ale tylko metal kurrrwa jest trv i mi wchodzi"- hasło metala na zarzut wąskich horyzontów muzycznych. "Wykurwiste solo"- każde solo w każdym utworze który się podoba metalowi. "zajebisty riff"- każdy riff w każdym utworze który podoba się metalowi. "solo"- takie zagrywki na gitarach, zwykle trudniejsze niż riff, które zwykle mają na celu dodać do piosenki 25s, a poza tym to są z dupy. Rockers- stary metal, co słuchał Slayera z winyli w 1986. Są jeszcze fani power-metalu, którzy mają slang wspólny z dziećmi neo i takim patafiaństwem, używający słów typu "epicki" "słitaśny" itp, oraz oglądający My Litlle Pony.
Dzięki za pomoc !!!! Jak sobie coś jeszcze przypomnicie to piszcie. Chodzę na koncerty rockowe i stąd wzięła się fascynacja tym tematem. Poznałam kilka słówek, ale nie należę do żadnej subkultury, która posługuję się slangiem na co dzień. Już szukam osób, które zgodziłyby się na wywiad 
Bardzo pomagacie!!
Nie próbuj należeć do subkultury, bo subkultury to chuj i kiła, bo się nie potrafią indywidualnie wyrobić.
Rozumiem. Jak sądzicie, czy język subkultury jest inny w różnych regionach Polski?
sądzę, że wszystkie są tak samo durne
Na pewno, na śląsku zamiast szatan mówią krupniok.
To moja prośba - po każdej odpowiedzi piszcie województwo, w którym posługuje się danym słownictwem. Jeśli znacie, możecie pisać części ubioru, wyrazy określające wygląd, nazwy instrumentów. Przecież każda subkultura czy zespół czymś się charakteryzuje i na pewno jest to jakoś nazwane.
W waszych postach jest mało słówek z angielska. Czy to możliwe? Myślałam,że wszystkie etymologicznie będą pochodzić z j. angielskiego. Kurde coraz bardziej mi się to podoba i nie mogę się doczekać głębszych badań . Apeluję jeszcze raz o pomoc! Przypominajcie sobie słowa, angażujcie znajomych!
wiesło- gitara, ale tylko taka co może robić swoje gówno- nie metal
A co oznacza hipopotam i brodacz?
To są określenia stosowane tylko w naszym małym gronie i oznaczają tutaj coś w stylu "osoba znająca się na muzyce/osłuchana" 
A zapomniałem napisać z jakiego jestem regionu: Dimitrij obwód Smoleński.
Co to znaczy zuo? Jak mówicie na piwo i w ogóle alkohole? I jak określacie: iść/ chodzić na koncert?
Jeżeli ktoś ma dla mnie więcej materiału, proszę na prywatną wiadomość.
ja mówię: piwo, alkohol, iść na koncert (warmińsko-mazurskie)
Jak wiadomo, metale (i członkowie subkultur młodzieżowych) mają poniżej 18 lat (albo rocznikowo, albo mentalnie), więc nie mogą pić piwa, bo źle na nich wpływa. A innych alkoholi bo ich później dupa boli (hłe hłe). Więc muszą używać szyfru, żeby ich stara się nie kapnęła, tak więc mówią: Piwo- Owip Wódka-Akdów Wino-Oniw. Bo jak wiadomo, każdy zbuntowany metal boi się starej i chodzi do kościoła, z tego też powodu słucha metalu, bo mu się nie chce chodzić do kościoła, a stara mu karze, a w metalu jest szatan. Zupełnie inna sprawa u punków, oni też się boją starych, ale udają że się nie boją i ich prowokują, dlatego mówią: Piwo-Browar Wódka- Wóda Wino- Jabol, mamrot, alpaga itp. Z tym, że o ile młodociani metale czasem po kryjomu wypiją piwo, o tyle młodociane punki tylko o tym gadają. Obie subkultury też gadają o tzw "ziele" czyli o marihuanie (tu też jest cała masa określeń, ale raczej dość znane), opowiadają o niej, ale żaden z nich nigdy jej nie palił.
A już kolega wyjaśniał: Zuo - ulubiona czynność metalowców.
|
|