ďťż

Witam Szanownych Kolegów po dosyć długiej przerwie. Ale nie próżnowałem... Kupiłem kompresor, aerograf parę modeli i trochę dodatków do nich

Tym razem kolej przyszła na dobrze znanego Spita z Revella. Zestaw ogólnie lubiany, choć ma swoje wady. Do modelu dokupiłem mały zestaw Airesa (żywiczny kokpit i arkusik blaszki) oraz kalki Techmodu.

Co tu dużo gadać, model jaki jest każdy widzi Dodam tylko, że to mój absolutny debiut w malowaniu natryskowym, więc poproszę o odrobinkę wyrozumiałości

Zależało mi, żeby mój model choć troszkę przypominał maszynę, na której latał Tadeusz Schiele z 308 polskiego dywizjonu RAF, ale chyba poległem..


Sporo problemów było w upchaniu żywicy, prawdę mówiąc nawet chciałem sobie ją odpuścić.
[/img]
Ale postanowiłem brnąć dalej i stworzyłem takie oto coś..

Warto jeszcze dodać, że na modelu jest ponad 50 kalek /!/ ale jakoś ich nie widać

Zauważyłem, że dodałem fotki spodu Spita

dnia Wto 13:17, 24 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz


Cześć,

Nie wiem, dlaczego uważasz, że poległeś. Jedynie kołpak wydaje mi się zbyt obły (na zdjęciu wygląda na ostrzejszy z profilu), myślę, że oszklenie wytłoczone z folii wyglądało by lepiej, szczególnie przy odsuniętej owiewce. Zestawowe trochę grubaśne.
Malowanie bardzo mi się podoba. Ładny wash proporcjonalny do skali, widać podział blach, a nie wygląda jak czołg
A co do kalek, to pewnie tak jak z detalami w kabinie - byłoby widać ich brak jakby ich nie było

Pozdrawiam.
Co racja to racja... Owiewka w tym modelu jest sporo za gruba i chętnie bym ją zamienił.
Zainteresował mnie Kolega tym tłoczeniem z folii. Nigdy o czymś takim nie słyszałem.. Można to samemu zrobić w jakiś w miarę domowy sposób ??

Ten kołpak to właśnie jedna z wad tego zestawu.
Kartoniarze to dość często robią, tutaj jest link, do metody z olejem, w komentarzach jest metoda z odkurzaczem, ale myślę w tak małej skali nawet suszarka dała by radę, szczególnie jak podzielisz owiewkę na dwie części.

Mimo owiewki, i tak gratuluję ładnego Spita.

Pozdrawiam!


Dzięki wielkie za super link! Nie wydaję się to być skomplikowane, wręcz przeciwnie.. Tylko zastanawiam się nad kopytem w kształcie owiewki spitfire`a.
Coś może wykombinuję
Jeszcze raz ogromne dzięki!
Witam
Śliczny, kultowy że tak powiem , modelik:). To tak jakby zrobić jeden z kultowych pancerników IJN ( Kongo, Haruna, Hiei itp. ) .. Kawał dobrej roboty, chociaż się nie znam na latadłach:)
Pozdrawiam
Koledzy poprzednicy mają całkowitą rację. Wcale nie poległeś Nie chcę się powtarzać i wspominać o wadach modelu, które większość z nas zna. Z tego co zauważyłem plamy kamuflażu wykonywałeś z wolnej ręki, a nie przy użyciu szablonów. Powiem Ci, że wyszło Ci to o wiele lepiej niż można by się spodziewać w debiucie z aerkiem. Brawo
jjb89 - w skali 1:72 wystarczy płomyk świecy do zagrzania folii i wykonania "wytłoczki". W zasadzie lepiej by było powiedzieć "wyciskanki" lub "naciąganki" Po prostu gorącą folię wystarczy naciągnąć na kopyto i gotowe. Jeśli kabina jest na tyle duża, że nie da się równomiernie naciągnąć foli na całość, ja dzielę ją na kawałki. Najczęściej ma to miejsce przy modelach samolotów japońskich, gdzie owiewka to w zasadzie mała, ale długa szklarnia. Osobno wykonuję wiatrochron, odsuwane owiewki i części stałe oszklenia.
Marcin. A - najprościej jest wykonać kopyto z fabrycznej owiewki. Wystarczy jedynie pocienić ścianki o grubość folii, którą wykorzystujesz do tłoczenia. Oczywiście kopyto musi być dokładnie wypolerowane, bo wszelkie wady zostaną odwzorowane na wytłoczonej kabinie.
Pozdrawiam.
Tomek
talex0 Właśnie! Tak mi się wydawało, że ktoś tutaj już robił foliowe owiewki



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Spitfire V 308 Sq RAF / 1:72 Revell + Aires
singulair.serwis