ďťż



1970: Magma (Kobaïa)
1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
1976: Üdü Ẁüdü
1978: Attahk
1984: Merci
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
2012: Félicité Thösz dnia Czw 22:51, 30 Styczeń 2014, w całości zmieniany 1 raz


Merci
Merci. Chciałem do tego nawet podejść z pozycji 'klawe dicho', ale to nie da rady mimo szczerych chęci.
Mi się podoba, słucham dla przyjemności. Poważnie.


Merci
Merci Pewnie najlepsze disco w historii, ale sorry.
Merci
Merci
Poznałem ten album kilka dni temu i podoba mi się. Zwłaszcza numer "Do the music". Nie ma co na nim wieszać psów, ale jednak pozostałe są jeszcze lepsze...
„Inedits” odpuszczamy? Sprawa jest tu dość niejednoznaczna. Z jednej strony to „żywiec” z jakością dźwięku nie najwyższych lotów, natomiast z drugiej zawierał jednak w tamtych czasach premierowy materiał. Muzycznie płytka jest całkiem niezła.

W przypadku Magmy, gdy spoglądam sobie na ich dyskografię widzę, że moje glosowanie będzie nie specjalnie ortodoksyjne, biorąc pod uwagę ogólnie przyjętą hierarchię artystyczną ich albumów. "Mekanik Destruktiw Kommandoh" poza pierwszą trójką, "Wurdah Itah" z ledwością łapie się do pierwszej dziesiątki... Jeśli u innych będzie podobnie wyniki mogą być nieprzewidywalne.

Na dzień dobry szczyt banału, bo jednak inaczej być nie może: „Merci”.
Hej mahavishnuu, czy to Ty napisałeś artykuł o "Third" do najnowszego Lizarda?
Tak.
Szacun. Wielki szacun.

„Inedits” odpuszczamy? Sprawa jest tu dość niejednoznaczna. Z jednej strony to „żywiec” z jakością dźwięku nie najwyższych lotów, natomiast z drugiej zawierał jednak w tamtych czasach premierowy materiał. Muzycznie płytka jest całkiem niezła.

Płyta długo by w grze nie została, dlatego moim zdaniem nie ma co zawracać nią sobie głowy. Bardziej zastanawiałbym się nad Theusz Hamtaahk...
Jeśli nie ma w zestawie do głosowania zarówno Inedits, jak i Theusz Hamtaahk to jest w tym jakaś logiczna konsekwencja. Może faktycznie nie ma sensu mnożyć bytów.
A ten artykuł, to jest to, co było na forum, czy coś innego?
Prawie to samo. Obydwa teksty to skrócona wersja rozdziału poświęconego "Third" z mojej książki o Soft Machine.
Merci
Album calkiem przyjemny, ale jest to bardziej ciekawostka dla sluchaczy Magmy.

Prawie to samo. Obydwa teksty to skrócona wersja rozdziału poświęconego "Third" z mojej książki o Soft Machine.

A tak właśnie się zastanawiałem, ale w końcu nie spytałem, bo rzadko bywasz na forum i mi się zapomniało. Kurde, to czekam na premierę książki.
Merci
Merci dla odmiany.
10 głosów na Merci



1970: Magma (Kobaïa)
1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
1976: Üdü Ẁüdü
1978: Attahk
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
2012: Félicité Thösz
Üdü Ẁüdü z tego towarzystwa lubie najmniej
Félicité Thösz
Ẁurdah Ïtah
Attahk, bo na Üdü Ẁüdü jest w sumie De Futura, która mi odpowiada bardziej niż cały Attahk.
Attahk
Attahk. Fajna płyta, tylko że niespójna, a wszystko co najlepsze i tak zostało powtórzone gdzie-indziej.


Tego wyboru nie rozumiem zwłaszcza u tak zasłużonej osoby.

Dla mnie kandydat do podium.
Ëmëhntëhtt-Ré


Ciekawy wybór.
Tyle, że jak ktoś słucha Wishborne Ass, to może jest poniekąd usprawiedliwiony.
Oj tam oj tam. Tu mogę kierować się prywatnymi sympatiami i antypatiami, a nie niedyskutowalną kwestią wagi artystycznej dzieła.

A łiszbołana pan nie obrażaj.
1001° Centigrades


Tego wyboru nie rozumiem zwłaszcza u tak zasłużonej osoby.

Dla mnie kandydat do podium.

Wiem, że „Wurdah Itah” jest zazwyczaj wysoko ceniona przez fanów Magmy, jednak mnie ten album ewidentnie nie podchodzi. Na przestrzeni lat podchodziłem do niego bodajże czterokrotnie (po raz ostatni tydzień temu) i niestety… nic nie zaiskrzyło. W moim przypadku problemem jest to, że na tym krążku partie wokalne zupełnie zdominowały fakturę kompozycji. Brakuje mi na tym albumie ciekawych partii instrumentalnych – to chyba główny powód, który odstręcza mnie od tego wydawnictwa. Podobny problem mam, po części, w przypadku „Mekanik destruktiw kommandoh”, jednak tam mamy bardziej rozbudowany aparat wykonawczy. Muzyka jest bardziej urozmaicona w sferze aranżacyjnej, narracyjnej, kolorystycznej itd. Nie twierdzę, że „Wurdah Itah” to zły album. Po prostu mi on nie podchodzi. Słychać na nim wyraźnie, że Vander chciał poeksperymentować trochę w ramach mniejszego comba, odejść trochę od monumentalizmu Mekanika i spróbować poszukać bardziej kameralnych rozwiązań.

Pozostaje jeszcze kwestia formalna – ukazał się on oryginalnie w 1974 roku jako solowy album Vandera. Posiadał nawet inny tytuł „Tristan et Yseult”. Podobnie było w przypadku jego reedycji z 1978 roku. Dopiero wytwórnia Seventh Records w kolejnych jego wznowieniach (po raz pierwszy bodaj w 1989 roku) dodała nazwę grupy, zmieniając jednocześnie tytuł na „Wurdah Itah”. Porównywanie tego krążka z innymi oryginalnymi wydawnictwami Magmy może więc rodzić pewne problemy. „Tristan et Yseult” nagrał wprawdzie podstawowy rdzeń zespołu, jednak nie można zapominać o jego pierwotnym charakterze. Oczywiście z drugiej strony istotne jest to, że „Wurdah Itah” jest częścią trylogii „Theusz Hamtaahk”, co nadaje jej zdecydowanie „magmowy” charakter. Sprawa jest więc dość niejednoznaczna.
1001° Centigrades
Attahk
Dziwny to będzie plebiscyt. Jeszcze się okaże, że niemal perfekcyjne płyty wylecą przed niezbyt jak dla mnie udanym (jak na Magmę) Attakiem, czy znów, jak na Magmę, mało interesującym debiutem. Teraz jeszcze "Stopniom" się obrywa... Mechaniczne Komando się zemści.
W sumie Wurdah Itah jako duży ensemble radzi sobie nieźle, sama kompozycja jest fajna w 'dużym' wykonaniu (jak na tym koncercie z 2000 roku).
Attahk

W sumie Wurdah Itah jako duży ensemble radzi sobie nieźle, sama kompozycja jest fajna w 'dużym' wykonaniu (jak na tym koncercie z 2000 roku).
Dla mnie Wurdah Itah to przede wszystkim zwrot od Orffa do Bartóka, czyli od kompozytora topornego, którego kompozycje nadają się jak dla mnie najlepiej jako podkład do nazistowskich parad, ewentualnie do przerobienia jej na rocka w stylu Magmy , w kierunku kompozytora tworzącego rzeczy bardziej subtelne i wysmakowane.
Tak jak nie przeszkadza mi fakt, że utwory fortepianowe Bartóka są właśnie utworami fortepianowymi a nie symfoniami, tak samo nie przeszkadza mi kameralność Wurdah Itah.
W moim przypadku jeśli chodzi o "Wurdah Itah" problemem jest nie kameralność, ale "słowotok". Bartok jest jednym z moich ulubionych kompozytorów, jeśli chodzi o pierwszą połowę XX wieku. Co do Orffa to faktycznie nie jest to muzyka najwyższych lotów. Ot, taka ciekawostka na tle tego, co działo się wówczas w muzyce.

Z tego, co widzę to "Wurdah Itah" nie grozi szybkie wyautowanie, natomiast jeden z moich ulubionych albumów Magmy już został dwukrotnie postrzelony (1001° Centigrades). Tak czy tak zapowiada się ciekawa strzelanka.



Na podium. Jedna z najlepszych ich płyt, kto wie, czy nie najlepsza.

Moim zdaniem w tej chwili ewidentnie odstają dwie płyty: Attahk i Félicité Thösz (którego z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nikt poza mną nie typował, typując przy tym dzieła dla Magmy fundamentalne). Reszta jest na dość równym poziomie.
Kapitanie - zgadzam się w 100%. Nawet 200.

Tyle że jej zwyczajnie nie lubię. A jako że jestem tylko trochę bardziej wyrobionym nosalem, a w naszej strzelance kieruję się wyłącznie prywatnymi sympatiami, strzelam do Magmy A.D 2009, a nie do gorszych ale bardziej przeze mnie lubianych albumów.
O GUSTACH SIĘ NIE DYSKUTUJE.
Faktycznie ciekawie będzie, bo cała dyskografia jest dobra, bez oczywistej hierarchii.
Wurdah Itah

Nie znam co prawda całej dyskografii Magmy, ale wszystko co słyszałem było od tego albumu lepsze.

Wurdah Itah

Nie znam co prawda całej dyskografii Magmy, ale wszystko co słyszałem było od tego albumu lepsze.


To poznaj, a potem głosuj. Albo poczekaj, aż w grze zostaną same albumy, które znasz.
Ja znam tylko jeden album. Jest najlepszy z tego co słyszałem, dlatego głosuję na... hehe. Żartuję, poczekam aż zostanie tylko on. Hehe
Félicité Thösz bo najnowszy, a jak wiadomo nowa muzyka < stara muzyka.

Félicité Thösz bo najnowszy, a jak wiadomo nowa muzyka < stara muzyka.

To akurat głupi argument, zresztą, sam powinieneś o tym wiedzieć, polecając mi Neila Younga z 2012 roku.

Félicité Thösz bo najnowszy, a jak wiadomo nowa muzyka < stara muzyka.

To akurat głupi argument, zresztą, sam powinieneś o tym wiedzieć, polecając mi Neila Younga z 2012 roku.

Kiedyś napisałem nawet recenzję tej płyty i pisałem w niej tak:

Nowy album to Magma w wersji soft. Dosyć melodyjna, lekka, niemal pozbawiona legendarnych, potężnych uderzeń zeuhlowego basu, budowana głównie za pomocą pianina i chóru. Ale to przecież nie zarzut, wręcz przeciwnie - Vander chciał zmienić nieco kierunek i chwała mu za to. Nie można klepać w kółko jednakowych płyt, jak nie przymierzając AC/DC. Problem w tym, że zmiana stylu robi wrażenie tylko wtedy, kiedy twórca zachowuje wcześniejszy poziom. Jeżeli tego nie robi to artysta ma poważny problem. I tak niestety jest w tym wypadku. Nie mam nic przeciwko bardziej lajtowej wersji Magmy, zresztą zespół już kiedyś złagodził brzmienie, a powstałą w wyniku tej operacji płytę Üdü €üdü zaliczam do swoich ulubionych. Rzecz w tym, że, jak poucza nas Adolf Hitler 'liczy się pierdolnięcie'. Na Félicité Thösz poza dosłownie kilkoma momentami nie ma go w ogóle. Jest po prostu miła mieszanka rockowej awangardy i muzyki klasycznej, w sam raz do puszczenia sobie w tle podczas niedzielnego obiadu.

Całość - http://progrock.org.pl/teksty/item/9339-f%C3%A9licit%C3%A9-th%C3%B6sz

Félicité Thösz bo najnowszy, a jak wiadomo nowa muzyka < stara muzyka.

To się faktycznie zazwyczaj sprawdza, choć w przypadku Magmy nie specjalnie. Takie płyty, jak Ëmëhntëhtt-Ré(2009) i K.A. (Köhntarkösz Anteria)(2004) to jedne z najciekawszych pozycji w ich dyskografii. Moim zdaniem są lepsze niż połowa ich płyt studyjnych z lat 70-tych. Na pewno podobają mi się bardziej niż Attahk, Üdü Ẁüdü, Wurdah Itah i debiutancki krążek. Wolę je chyba nawet bardziej niż osławionego Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh.
MDK niestety sporo traci na kompletnie zjebanym masteringu oryginału, kto wie jak by się tego słuchało, gdyby zabrał się za to ktoś kompetentny.
Już nikt chyba nie zagłosuje, a nawet gdyby to wyniki się nie zmienią, wobec czego ogłaszam:

Uzyskawszy 5 głosów odpada Attahk



Félicité Thösz - 2
1001° Centigrades - 2
Ẁurdah Ïtah - 2
Ëmëhntëhtt-Ré - 1
Üdü Ẁüdü - 1

1970: Magma (Kobaïa)
1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
1976: Üdü Ẁüdü
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
2012: Félicité Thösz
Üdü Ẁüdü
2012: Félicité Thösz
ŻYDY WYDY czy coś takiego.
Jeszcze raz Ëmëhntëhtt-Ré.
Felici Ta (2012)

MDK niestety sporo traci na kompletnie zjebanym masteringu oryginału, kto wie jak by się tego słuchało, gdyby zabrał się za to ktoś kompetentny.

Bardzo dobra wersja MDK znajduje się na koncertowym „Rétrospective Vol. 1 & 2”. Poza tym udana jest także wersja alternatywna z 1973 roku, którą można znaleźć na boxie „Studio Zünd: 40 Ans d'Evolution”. Jest na niej więcej partii instrumentalnych, poza tym ma ona bardziej kameralny charakter.

Wurdah Itah
Kobaia
Ale nie bijcie
Magma (Kobaïa)

Debiut i Centigrades szanuję po równo i nie potrafię wybrać jednej z nich, będę więc głosował na nie zamiennie.
Félicité Thösz

Bardzo dobra wersja MDK znajduje się na koncertowym „Rétrospective Vol. 1 & 2”. Poza tym udana jest także wersja alternatywna z 1973 roku, którą można znaleźć na boxie „Studio Zünd: 40 Ans d'Evolution”. Jest na niej więcej partii instrumentalnych, poza tym ma ona bardziej kameralny charakter.

I fajne jest jeszcze MDK wydane wiele lat po oryginale jako Mekanik Kommandoh, ciekawostką jest fakt, że MK miało być MDK, ale wytwórnia nie pozwoliła im aż tak zaszaleć. dnia Sob 21:26, 01 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
1001° Centigrades egen
Félicité Thösz. Naprawdę lubię ten album. Ale reszta jest jednak lepsza.

A tak w ogóle nie będę głosował do czwartku. Sorry, taki mamy klimat, że tam gdzie się udaję Internetu nie będzie.

Magma (Kobaïa)

Debiut i Centigrades szanuję po równo i nie potrafię wybrać jednej z nich, będę więc głosował na nie zamiennie.

Centigrades jest to zdecydowany skok jakościowy w stosunku do debiutu, więc przyznam, że nie rozumiem takiej decyzji.

Félicité Thösz. Naprawdę lubię ten album. Ale reszta jest jednak lepsza.

A tak w ogóle nie będę głosował do czwartku. Sorry, taki mamy klimat, że tam gdzie się udaję Internetu nie będzie.

Możesz dać ranking swoich płyt magmy i będziemy w ramach tego za Ciebie oceniać. No, chyba, że chcesz się bawić w jakieś strategie czy coś.
Gdybym miał okazję, strzelałbym w te dni w następujący sposób:

Niedziela - 1970: Magma (Kobaïa)
Poniedziałek - 1976: Üdü Ẁüdü
Wtorek - 2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Środa - 1971: 1001° Centigrades

Magma (Kobaïa)

Debiut i Centigrades szanuję po równo i nie potrafię wybrać jednej z nich, będę więc głosował na nie zamiennie.

Centigrades jest to zdecydowany skok jakościowy w stosunku do debiutu, więc przyznam, że nie rozumiem takiej decyzji.
Dla mnie debiut lepszy. Mało zeuhlowy, ale lepszy...


Centigrades jest to zdecydowany skok jakościowy w stosunku do debiutu, więc przyznam, że nie rozumiem takiej decyzji.


Może i Centigrades jest lepsze, ale to do debiutu częściej wracam, bardziej mnie porusza. Ludzie strzelają do Ẁurdah Ïtah i Ëmëhntëhtt-Rê, wszystko jest dozwolone, nie ma żadnych tabu!
Jest tabu. Ja se moge walić emepierdet - re, bo słucham aszbon łisza, a to jest tutaj w pewnym sensie jak piętno

A Ty jesteś mądrym człowiekiem i musisz trzymać poziom. Więc nie masz usprawiedliwienia Nawet go nie szukaj.
Z 4 głosami odpada Félicité Thösz



Üdü Ẁüdü - 2
Kobaia - 2
Ëmëhntëhtt-Ré - 1
Wurdah Itah - 1
1001° Centigrades - 1

W grze
1970: Magma (Kobaïa)
1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
1976: Üdü Ẁüdü
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré dnia Nie 20:45, 02 Luty 2014, w całości zmieniany 3 razy
Wurdah i tak
Magma (Kobaïa)
1001° Centigrades

Mam nadzieje, ze w tej rundzie w koncu odpadnie Üdü Ẁüdü
Jeżeli Kobaian sam nie zagłosuje to odniesiemy się do tej jego listy. Mówię, żeby potem nie było.
Wurdah Itah
Po raz trzeci Ëmëhntëhtt-Ré
Ẁurdah Ïtah
Üdü Ẁüdü
ŻyduWydu, co to ma być, wylecieć ma!
Kobaia
jak wurdah itah możecie tak wcześniej wywalać ://///
Z trzema głosami, za sprawą rund poprzednich odpada Üdü Ẁüdü



Ẁurdah Ïtah - 3
Magma (Kobaïa) - 3
1001° Centigrades - 1
Ëmëhntëhtt-Ré - 1

1970: Magma (Kobaïa)
1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
1976: Üdü Ẁüdü
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
Ẁurdah Ïtah
No i na DEBIUT przyszła pora.
Proponowałbym Ci Vilverin tym razem wziąć normalny udział w zabawie i nie głosować cały czas na album, który niemal na pewno wejdzie na podium. Chyba, że tak lubisz, w sumie Twoja to rzecz. Ale gdybym był Tobą wolałbym głosować tak, żeby mój głos coś znaczył.
gdybym był tobą to bym miał cycki pod sobą
Magma (Kobaïa)

Proponowałbym Ci Vilverin tym razem wziąć normalny udział w zabawie i nie głosować cały czas na album, który niemal na pewno wejdzie na podium. Chyba, że tak lubisz, w sumie Twoja to rzecz. Ale gdybym był Tobą wolałbym głosować tak, żeby mój głos coś znaczył.
To ja też głosuję na Vilverina.
Magma (Kobaïa)

Proponowałbym Ci Vilverin tym razem wziąć normalny udział w zabawie i nie głosować cały czas na album, który niemal na pewno wejdzie na podium. Chyba, że tak lubisz, w sumie Twoja to rzecz. Ale gdybym był Tobą wolałbym głosować tak, żeby mój głos coś znaczył.

Do Magmy A.D 2009 wrócę w swoim czasie. A tymczasem serce krwawi, bo wszystkie pozostałe płyty kocham miłością przyjaciela.

Niech będzie Debiut.
Ẁurdah &Iuml;tah
Głos na Vilverina

A tak szczerze to debiut kurde.
1001° Centigrades
Poważnie aż tak bardzo lubicie tą płytę?
E nie głosujcie na mnie bo chcę dojść do finału
Przecież Ty chcesz zakazać dochodzenia ustawą. wurdah
Ustawą chcę zakazać tylko pornoli. I promowania erotyki w przestrzeni publicznej.
Magma (Kobaia)
Odpada Debiutzebrawszy aż 7 głosów.



Ẁurdah Ïtah - 3
1001° Centigrades - 1

1971: 1001° Centigrades
1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré dnia Wto 21:35, 04 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
1001° Centigrades

1001° Centigrades
Wykresl Üdü Ẁüdü z listy
Wurdah Itah
1001° Centigrades
1001° Centigrades
1001° Centigrades
trzeba ratować wurdah itah kurde :/
Ẁurdah Ïtah
TYSIONC JEDEN CENTYSTOPNI. Dziwne to forum.
Wurdah Itah.
Zebrawszy 6 głosów odpada 1001° Centigrades



Ẁurdah Ïtah - 3
K.A. (Köhntarkösz Anteria) - 1

1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Ẁurdah Ïtah
1974: Köhntarkösz
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
Ẁurdah Ïtah jeszcze raz.
Wurdah Ïtah
Ẁurdah Ïtah

Ẁurdah Ïtah
niech będzie Wurdah, chociaż jestem rozdarty.
Ẁurdah Ïtah
Köhntarkösz
K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Wurdah itah
Ẁurdah Ïtah
Wurdah Itah kurde
I PRZEZ NAS ZIEMIA NIE UMAR :/
K.A
Ẁurdah Ïtah zebrała 9 głosów, więc czas ją pożegnać.



K.A. (Köhntarkösz Anteria) - 2
Köhntarkösz - 1

1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Köhntarkösz
2004: K.A. (Köhntarkösz Anteria)
2009: Ëmëhntëhtt-Ré
Bez chwili wahania K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Ponownie K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Arterie Kontarkosza, chuopak miał miażdżycę.
Köhntarkösz
Köhntarkösz
Köhntarkösz
K.A. (Köhntarkösz Anteria)
K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Wracam do Ëmëhntëhtt-Ré.
Zdecydowanie Köhntarkösz, pozostałe to moje TOP3 od dawna.
K.A. (Köhntarkösz Anteria)
Długo się wahałem między tym, a Köhntarkösz, ale Alarm Orków przesądził.
K.A. (Köhntarkösz Anteria) - 6 głosów



Köhntarkösz - 4
Ëmëhntëhtt-Ré - 1

1973: Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
1974: Köhntarkösz
2009: Ëmëhntëhtt-Ré dnia Pią 20:42, 07 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
Mememenetetete-Re.
Köhntarkösz
Köhntarkösz
Dalej Ëmëhntëhtt-Ré.
Köhntarkösz
a
Pierwszy raz nie wiem na co zaglosowac. Niech bedzie Ëmëhntëhtt-Ré
Köhntarkösz ponownie
Köhntarkösz
Mëkanik Dëstruktiw Kömmandöh
Jak dla mnie Köhntarkösz.
Köhntarkösz
Zdobywszy 7 głosów odpada Köhntarkösz



Ëmëhntëhtt-Ré - 3
Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh - 2
Wielki finał MDK
Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
Ëmëhntëhtt-Ré
Ëmëhntëhtt-Ré
Amahntahtt-Ré
Masturbetet-rerekumkum dnia Sob 20:50, 08 Luty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Ëmëhntëhtt-Ré

Ëmëhntëhtt-Ré.
Ten album nie nazywa się Ëmëhntëhtt-Ré tylko Ëmëhntëhtt-Rê, więc wszystkie wasze głosy są nieważne.
Mëkanik Dëstruktiw Kömmandöh
Jednak Ëmëhntëhtt-Ré, mimo iż to znakomity album, więc wybór trudny.
Ëmëhntëhtt-Ré
Ëmëhntëhtt-Ré
Stosunkiem głosów 3 do 9 wygrywa MDK



Miejsce drugie zajął E-R



3. Köhntarkösz
4. K.A. (Köhntarkösz Anteria)
5. Ẁurdah Ïtah
6. 1001° Centigrades
7. Kobaïa
8. Üdü Ẁüdü
9. Félicité Thösz
10. Attahk
11. Merci
W sumie moje podium.
Moja lista wygladala by mniej wiecej tak:

1. MDK
2. Köhntarkösz
3. Ëmëhntëhtt-Ré
4. Wurdaah Itah
5. K.A. (Köhntarkösz Anteria)
6. 1001° Centigrades
7. Kobaïa
8. Félicité Thösz
9. Attahk
10. Udu Wudu
11. Merci



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Magma [pszetrwajom najsilniejsi]
singulair.serwis