ďťż

Witajcie
Tak jak obiecywałem tutaj pochwalę się nowo dokończonym modelem.
Prace nad Cantem rozpocząłem ... w 2010r. Model zakupiłem z drugiej ręki bez kalek. Majstrowałem przy nim, rozglądając się jednocześnie za jakimiś ciekawym malowaniem. Wnętrze przerobiłem i rozbudowałem.



Przygotowałem główne elementy do malowania i tak je pozostawiłem do czasu wyboru kamuflażu.



Szukałem, szukałem, szukałem i wreszcie poprawie po 4 latach wybrałem coś co nie do końca było jasno określone. Natknąłem się na bardzo niewyraźne zdjęcie rumuńskiego Canta. Szukając po internecie nie znalazłem właściwie nic więcej, więc wyobraźnia dopełniła tego czego nie było widać . Przygotowując model do finalnego malowania przydarzył się wypadek. Wyłamałem prawie wszystkie wsporniki, na których mocowane jest skrzydło



Po naprawie i zamontowaniu zastrzałów z pływakami ruszyły prace malarskie.

Kolor bazowy:



Plamy kamuflażu:

i spód

Stworzyłem też nowe uzbrojenie i stanowiska strzeleckie



Końcowy efekt to Cant Z-501 B z 101 Eskadrila Hydroaviatie z bazy Mamaia-Siutghid z 1942r.





I tak kolejny "Włoch" powędrował na półkę
Pozdrawiam.
Tomek



I przynależność państwowa nietuzinkowa tyż...



malowanie rewelacyjne - gratuluję.
Jeśi to nie sekret - jak je wykonałeś ...?
Efektowny model stworzyłeś. Brawo!


Witam
Śliczniutki.. cóż tu więcej dodać. Nic tylko patrzeć. A czy źródła podają czy ten strzelec za silnikiem miał jakowąś klimatyzacje? . Współczuję mu. Gratki modelu raz jeszcze.
Pozdrawiam
Witajcie
Dzięki wielkie za pochlebne opinie. Powiem Wam, że malowanie wyszło mi faktycznie lepiej niż się spodziewałem i podoba mi się tak samo jak Wam, ale .....
blacman - malowanie wykonane z ręki. Aerograf Revell i farby Pactra. Ten Revell, to w zasadzie dysza i igła Badgera opakowana w niemiecki korpus.
Jozek - ten strzelec za silnikiem miał w zasadzie nieustanną klimatyzację. Jak się wychylił poza wiatrochron, to wprost włosy wyrywała

A teraz wracam do tego ale ...
No właśnie. Wspominałem, że inspiracją do stworzenia malowania było kiepskiej jakości zdjęcie. Oto ono



W trakcie poszukiwań, na stronie WINGS PALETTE, znalazłem takie oto dwa malowania



Przez pewien czas zastanawiałem się nad tym pierwszym, ale stwierdziłem, że mam już kilku "Włochów" z podobnym malowaniem i trzeba czegoś innego. Pokojarzyłem więc drugie malowanie ze zdjęciem i stworzyłem to co widzieliście. Ale ...
Właśnie natknąłem się na minę Teraz gdy model już gotowy znalazłem to



Myślałem, że mnie trafi

Jak widać camo ma raczej postać wężyków, a nie plam.



Co prawda nie jest to jakaś straszna różnica, ale nie zgadza się z pierwowzorem A już myślałem, że będę miał fajny model na konkurs
Zresztą olać to. Fajnie się prezentuje na półce i to mi wystarczy
Nie wiem co Wy na to
Pozdrawiam.
Tomek
Jeszcze raz ja. Jakoś ta sytuacja nie daje mi spokoju.
Szkoda, że wcześniej nie znalazłem tego zdjęcia. Oprócz tego, że mógłbym pomalować model zgodnie z tym co widać, to jest to fajny temat na dioramę Chyba bym się na nią skusił, tym bardziej, że nie mam wózka transportowego, który był oryginalnie w zestawie
Pozdrawiam.
Tomek
.."Zresztą olać to. Fajnie się prezentuje na półce i to mi wystarczy "

I właśnie o to chodzi w tej naszej zabawie z modelami

.."Zresztą olać to. Fajnie się prezentuje na półce i to mi wystarczy "

I właśnie o to chodzi w tej naszej zabawie z modelami

j.w.


Jesli to nie jest "model życia" to ol.... ....to.
Dzięki
Tomek: po pierwsze, gratuluję modelu, kamuflaż naprawdę imponujący:!:
Po drugie: nigdy nie przeglądaj materiałów gdy model jest już gotowy lub na finiszu. Sam widzisz do czego to prowadzi
Po trzecie: jeśli Cię to pocieszy, to mogę tą oryginalną fotkę obrobić w Photoshopie i kamuflaż będzie identyczny jak ten Twój
Na poważnie myślę, że dioramę (lub wózek) i tak możesz dorobić, ale nie ma co żałować bo model naprawdę pięknie się prezentuje.

Pozdrawiam!


nigdy nie przeglądaj materiałów gdy model jest już gotowy lub na finiszu

Święta słowa.
Witajcie
Moim zamiarem nie było przeglądanie materiałów, a chęć pokazania Wam zdjęcia, które mnie zainteresowało na tyle, że postanowiłem wykonać takie malowanie. Nie miałem akurat pod ręką kompa, w którym ta fotka była umieszczona, więc postanowiłem ją wygooglować. No i natrafiłem na minę Macie jednak rację Mogłem pozostać przy poszukiwaniach tego o co mi chodziło
Swoją drogą, to czasami zdarza mi się taki modelarski pech. Biorę się za model kiepskiej jakości (Novo, JoHan, itp. starocie), bo ciekawy i rzadki temat, wkładam w model mnóstwo pracy i gdy jestem blisko finału, na rynku ukazuje się nowy, świetnie opracowany model tego właśnie samolotu. Czy Wam też się tak zdarza
Pozdrawiam.
Tomek

P.S. Myślę, że dzisiaj wieczorem wezmę się za Campiniego i pociągnę bazowy kolor górnych powierzchni.
To i ja się jeszcze podłączę: jest wspaniały
A grunt to satysfakcja
Pozdrawiam



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Mini relacja: Cant Z-501 Italeri
singulair.serwis